24.01.2014

Stosik #5

Stosik miał być wcześniej, ale czekałam na dwie książki. Jedna przyszła we wtorek, a drugiej jeszcze nie ma. Ja przyjdzie to dorzucę tutaj jej zdjęcie, ponieważ nie chcę się bardziej spóźniać :)

Zacznę od książek po polsku. Od góry:


 


  • "Mechaniczna księżniczka" - Cassandra Clare - Tą książkę chciałam kupić od momentu, kiedy została wydana, ale powstrzymałam się i kupiłam po świętach taniej niż zazwyczaj. Póki, co raczej jej nie przeczytam, ponieważ chce sobie odświeżyć pamięć i przeczytać poprzednie części, które bardzo chciałabym mieć na swojej półce.
  • "Pieśń ziemi" - Elspeth Cooper - Tą lekturę wybrał mój tata i póki, co to on będzie ją czytał, ale jak mu się spodoba, to ja również po nią sięgnę. Kupiona na fabryka.pl za śmieszne pieniądze.
  • "Przysięga" Kimberly Derting - Trochę o taj książce słyszałam i chciałam ją przeczytać, a jak znalazłam ją w promocji  na fabryka.pl, to doszłam do wniosku, że to jest dobry moment na zapoznanie się z nią. 
  • "Anna i pocałunek w Paryżu" - Stephanie Perkins - To też z fabryka.pl. Jakoś tak naszło mnie coś, żeby zacząć czytać coś z poza fantastyki i tego, co czytam zazwyczaj i padło na tą książkę.
  • "Dziewczyna, którą kochały pioruny" - Jennifer Bosworth - Ta książka rzuciła mi się w oczy już jakiś czas temu, a że była w dobrej cenie, to, czemu miałaby nie dołączyć do mojej kolekcji.
  • "Płonący stos" część 1 i 2 - Cate Tiernan - Bardzo lubię tą autorkę, a te książki już czytałam dość dawno temu. Tak mi się podobały, że z chęcią przeczytam je jeszcze raz. O ile czas pozwoli.
  • "Czas żniw" - Samantha Shannon - Wiecie jak to jest jak się przeczyta kilkanaście świetnych opinii na temat książki i po prostu trzeba ją mieć i samemu przeczytać? Tak było u mnie. Jak znalazłam ją pod choinką byłam bardzo szczęśliwa. 
  • "Czy jesteś wystarczający bystry, żeby pracować w Google?" - William Poundstone - To taki prezent po świąteczny od rodziców. Sama sobie wybrałam tą książkę, ponieważ temat jest bardzo aktualny, poza tym ja to lubię różnego typu zagadki, które niekoniecznie są takie proste i tradycyjne :D
To teraz angielskie książki:

  • "Insurgent" - Veronica Roth - Pierwszą część posiadam, tą czytałam, ale nie mam. Bardzo chciałabym mieć tą serię skompletowaną, więc doszłam do wniosku, że równie dobrze mogę sobie sprawić od razu wersje kolekcjonerską po angielsku. Wygląda świetnie i do tego w środku jest plakat, tatuaże frakcji i historia Cztery.
  • "The book of blood & shadow" - Robin Wasserman - Tutaj zaintrygował mnie opis i okładka, która jest bardzo ładna. Cena też była niczego sobie :)

To już wszystkie książki, w sumie jest ich 11 plus ta jedna, która jeszcze do mnie nie dotarła. Co sądzicie o moim stosiku?

Jeszcze ma takie dość ważne pytanie. Chcielibyście może zobaczyć całą moją kolekcję książek? Ponieważ w najbliższym czasie będę robiła porządki na półkach z książkami i jak już je ładnie poukładam to mogę wstawić jakieś zdjęcia. Co wy na to?

20.01.2014

Recenzja: "Wariant" - Robison Wells

Tytuł: Wariant
Autor: Robison Wells
Wydawnictwo:
Amber
Liczba stron: 304
Data wydania: styczeń 2012
Ocena: 6/10

Opis: W Akademii Maxfield musisz wybierać: Porządek albo Spustoszenie albo Wariant. Benson musi przyłączyć się do jednej z tych grup, żeby przetrwać. Ale wie, że powinien uciec. I że ufać może tylko sobie. Siedemnastoletni Benson myślał, że stypendium Akademii Maxfield będzie przepustką do lepszego świata.
Mylił się. Został uwięziony w szkole otoczonej drutem kolczastym. W szkole, w której kamery śledzą każdy ruch. W której nie ma dorosłych. W której uczniowie podzielili się na trzy grupy, po to żeby przeżyć. Jeśli nie jesteś w żadnej z nich, to nie ma ciebie. Jeśli złamiesz regulamin, znikasz... Lecz Benson nie wie jeszcze wszystkiego. A kiedy odkrywa prawdziwą tajemnicę Akademii Maxfield, uświadamia sobie, że posłuszeństwo może przypłacić losem znacznie gorszym niż śmierć. I że ucieczka – jedyna szansa na przetrwanie – może okazać się niemożliwa...

Co się najpierw robi jak ktoś ci w bibliotece mówi, że ta książka jest fajna, przeczytaj? Czyta się opis z tyłu. No i tak zrobiłam, nie byłam nim zachwycona, ale ufam pani w bibliotece, ponieważ zazwyczaj  poleca mi tylko ciekawe książki. Tak, więc, wypożyczyłam i sobie leżała, bo jakoś tak nie mogłam się do nie zabrać. Jak już zaczęłam czytać to też nie podeszłam do niej jakoś entuzjastycznie.

Niby zawiedziona książką nie jestem, ale z drugiej strony szału nie ma. Pomysł rzeczywiście ciekawy, tak bardzo realistyczny, aż za bardzo. Także jest to dość przerażające, jeśli się nad tym dłużej zastanowić. Potencjał jest, ale co z tego, skoro się zmarnował.

Główny bohater strasznie wkurzał mnie swoim zachowaniem, po prostu momentami nie mogłam z nim wytrzymać. Owszem były inne postacie, ale prawie w ogóle nie miały wpływu na to jak toczyła się historia. To było frustrujące. Poza tym bohaterowie wydawali się ciut sztuczni.

Jak dla mnie ta książka by dużo zyskała, gdyby była bardziej tajemnicza. Brakowało mi tutaj takiego przemyślanego budowania napięcia, po prostu jakby ta część została pominięta przy pisaniu książki. Niby wydarzenia były nieprzewidywalne, ale nie odbierałam ich z zaskoczeniem, po prostu przyjmowałam to, co się stało do wiadomości bez żadnego wow. Dodatkowo wszystko się za szybko działo i było zbyt poplątane i nie miało sensu.

Ogólnie, to nie wzbudziła we mnie żadnych uczuć. Ani pozytywnych, ani negatywnych. Była krótka, więc czytało się ją szybko i nie była męcząca. Nie wypowiem się na temat tego czy fanom Gone się będzie podobać, ponieważ jeszcze jestem na etapie czytania Gone.


Recenzja bierze udział w Serie na starcie 2014, Czytamy polecane książki, Book Lovers, Rekord 2014, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu, Czytaj - to się opłaca.

3.01.2014

Recenzja: "Nevermore. Kruk" - Kelly Creagh

Tytuł: Nevermore. Kruk
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo:
Jaguar
Liczba stron: 520
Data wydania: listopad 2011
Ocena: 8/10


Opis: Niezwykły romans paranormalny z gotyckim twistem. Nie tylko dla nastolatek! Uważaj, czego pragniesz... Możesz to otrzymać! Kapitan szkolnej drużyny cheerleaderek, Isobel Lanley, jest przerażona, gdy nauczyciel każe jej pracować nad projektem z literatury w parze z Varenem Nethersem. Jakby mało było tego, że dzień oddania pracy zbiega się w czasie z najważniejszym meczem szkolnej drużyny, Isobel musi spędzać swój czas w towarzystwie jednego z najbardziej antypatycznych i nielubianych facetów w szkole. Co więcej – sardoniczny, obojętny i zdecydowanie trudny w obsłudze Varen, nie kryje, że nie ma najmniejszej ochoty wziąć na siebie pracy Isobel. Dopiero gdy Isobel, wiedziona niezdrową ciekawością, zagląda do notatnika Varena i odkrywa w nim dziwne zapiski oraz niepokojące szkice, postanawia, że jednak zmusi się do współpracy z dziwacznym gotem. Ciekawość to, jak wiadomo, pierwszy stopień do piekła. Isobel szybko zaczyna szukać wymówek, by tylko spędzać czas z Varenem. Odsuwa się od przyjaciół i zrywa z autorytarnym chłopakiem, narażając się na szkolną ekskomunikę. Dziewczyna, niczym ćma do płomienia, lgnie do dziwnego świata Nethersa – świata, w którym ożywają koszmarne historie Edgara Allana Poego... Zafascynowana Varenem i jego fantasmagoryczną rzeczywistością, Isobel odkrywa, że sny, podobnie jak słowa, mają wielką moc, a największym zagrożeniem dla człowieka, jest on sam. Czy uda się jej ocalić Varena przed cieniami, które on sam powołał do życia?

Tak, tak ja wiem boom na tą książkę był już ileś temu, ale, że ja to ja, to przeczytałam ją dopiero teraz. Jak to mówią: Lepiej późno niż wcale. Natomiast pamiętam jak bardzo chciałam ją przeczytać od razu po premierze, bo ona była bardzo polecana na blogu Jaguar od kuchni, a ostatnio sobie o tym przypomniałam i udało mi się ją znaleźć.

Podchodząc do tej książki miałam kilka obaw, ponieważ przeczytałam opis i byłam przerażona tym, że głównymi bohaterami są czirliderka i got, jakoś tak nijak nie mogłam tego zobaczyć, jako fajny pomysł. I tutaj muszę przyznać, iż byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, ponieważ jednak wszystko pasowało do siebie. Poza tym spodziewałam się przesłodzonej historii miłosnej z nutką grozy, jakoś tak to się dla mnie zapowiadało, a tu jednak miłość przedstawiona w książce wydaj się prawdziwa i ma głębszy sens.

Na początku miałam trochę trudności z czytaniem, była trochę toporna, ale jak już się wciągnęłam to wszystko poszło gładko i nie mogłam się od niej oderwać. Ogromnie wciągająca historia. Dzięki niej zainteresowałam się twórczością Edgara Allana Poe'a, a to u mnie na prawdę duży sukces, ja po prostu nie przepadam za poezją. W najbliższym czasie na pewno sobie przybliżę jego twórczość, a później może wezmę się za oryginały.

Wszystko pięknie, fajnie, ale było kilka rzeczy, które mnie wkurzały. Po pierwsze, nie wiem, dlaczego, bo zazwyczaj mi to nie przeszkadza, miałam ogromny problem z narracją w trzeciej osobie. Dodatkowo brakowało mi opisów sytuacji z  punktu widzenia Varena, o ile da się to tak nazwać. Było kilka takich wtrąceń, ale dla mnie zdecydowanie za mało.

Bohaterowie, jak już mówiłam, są kompletnymi przeciwieństwami i nie mówię tu tylko o tym, że są tym, kim są, ponieważ to potrafi być zwodnicze. To dwa całkowicie różne charaktery. Isobel, to niby taka typowa czirliderka, ale nie dajcie się zwieść nie wszystko jest tym, na co wygląda, a jak przychodzi, co, do czego to jednak to nie do końca prawda. No i jest Varen, który z racji bycia gotem wydaje się być takim złym chłopcem, których ja uwielbiam w książkach. Niestety, a może stety w pewnym stopniu jest taki, a do tego jeszcze ciut dziwaczny i tajemniczy, a to w tym wypadku wręcz wybuchowa mieszanka. Mimo wszystko bardzo dobrze się uzupełniają.

Czytałam ten utwór z zapartym tchem, co rusz zaskakujące zwroty akcji, a jak dodamy do tego jeszcze świetne budowanie napięcia to już można powiedzieć, że jest bardzo dobrze. Dla mnie najbardziej zaskakujące było zakończenie, nie czy mi się tylko wydaje czy zazwyczaj to jest moment dla mnie najbardziej zaskakujący, ale widocznie tak to bywa. Z jednej strony cieszę się, ponieważ to w końcu coś dla mnie, z drugiej natomiast zastanawiam się, jakim cudem autorce udało się mnie tak bardzo wywieść w pole. Z tekstu wynikało całkowicie coś innego, co prawda mogłabym to wydedukować, ale jakoś tak nie przyszło mi do głowy.

I tutaj przychodzi refleksja. Mam wielką nadzieję, że następne części będą tak dobre, a nawet dużo lepsze. Potencjał jest, teraz tylko pytanie jak zostanie wykorzystany.

Recenzja bierze udział w Serie na starcie 2014, Czytamy polecane książki, Pod hasłem, Czytam Fantastykę, Book Lovers, Rekord 2014, Przeczytam tyle, ile mam wzrostu.

24.12.2013

Życzenia świąteczne

Wpadłam, tylko żeby szybko złożyć wam życzenia z okazji świąt i zmykam dalej. Myślałam, że będę miała więcej czasu, a tu jednak nie i ledwo się wyrabiam ze wszystkim. Nie przeciągając bardziej.



Chciałabym życzyć wszystkim moim czytelnikom wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia, szczęścia i uśmiechu. Spełnienia wszystkich marzeń, ogromnych stosów książek pod choinką, mega udanego sylwestra oraz świetnego nowego roku. Poza tym dla tych z was, którzy prowadzą bloga, abyście mieli dalej zapał i wenę do pracy, aby przybywało wam obserwatorów, czytelników i współprac. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam, a jak zapomniałam to tego też wam życzę.

16.12.2013

Recenzja: Seria o Wiedźmie - Olga Gromyko

Tytuł: Zawód: Wiedźma 1 i 2, Wiedźma Opiekunka 1 i 2, Wiedźma. Naczelna
Autor: Olga Gromyko
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Liczba stron: 296, 310, 288, 264, 528
Data wydania:  2011
Ocena: 10/10


Opis: Dlaczego mistrz wrzuca młodziutką magiczkę na głęboką wodę zagadki, która przed nią pochłonęła 13 ofiar, w tym... kilku magów z doświadczeniem?
Bo ma talent. Bo jest wystarczająco wścibska i ciekawska, a dwutomowa podróż w jej towarzystwie przekonuje, że to świetny kompan i - wbrew pozorom - nielichy przeciwnik.
Taka jest rudowłosa Wolha Redna, jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa.
Postrach strzyg, gwiazda magii praktycznej, autorka rewolucyjnych tez obalających wiekowe mity o wampirach (w tym bzdury o czosnku), niestrudzona badaczka obyczajów i życia codziennego krwiopijczej społeczności . Gdy przekracza granicę lasu osik oddzielających inne krainy od Dogewy, ojczyzny wampirów, przez myśl nam nie przejdzie, że wysłano ją z poselstwem niemalże dyplomatycznym...



Tym razem opisu, jako takiego nie będzie, ponieważ to aż pięć książek i niestety opis zająłby więcej niż recenzja. Dlatego też będzie opis pierwszej części, żebyście mieli tak mniej więcej pojęcie, co, z czym się je. Tak poza tym to nie urwijcie mi głowy, ponieważ to moja pierwsza w życiu pisana recenzja zbiorcza i mam nadzieję, że będzie miała, choć trochę sensu. 

Pierwszy raz tą serię czytałam naprawdę bardzo dawno temu, to było jeszcze przed tym ja wyszła ostatnia część i bardzo mi się wtedy podobała, dlatego też postanowiłam przeczytać ją po raz drugi i jest to pierwsza seria/książka, którą przeczytałam drugi raz. 

Od razu na początku chciałabym was uprzedzić, nie jest to seria dla osób poszukujących romansu, który jest na pierwszym planie w powieści. Jest tu mowa o miłości, ale jest to bardzo subtelny wątek i raczej przegrywa z tymi wszystkimi przygodami głównej bohaterki. Nie dajcie się zwieść temu, ponieważ ja, mimo, że zazwyczaj gustuje w takich romansidłach to pokochałam tą książkę i coś czuję, iż będę do niej od czasu do czasu wracać. 

Świetnie nadaje się na poprawę humoru, momentami nie mogłam się przestać śmiać i już brzuch mnie zaczynał od tego boleć, ale to dobrze, ponieważ czasami każdy potrzebuje czegoś takiego. Bardzo przystępnie napisana, czyta się w mgnieniu oka i dosłownie jednym tchem. Poza tym świetny świat przedstawiony jak i bohaterowie, którzy dodają uroku historii. 

Główna bohaterka to taka wredna, pewna siebie dziewczyna, które tak bardzo lubię w książkach. No, bo powiedzcie, co to za frajda czytać książkę, w której bohaterka jest taka rozlazła, niezdecydowana i bez osobowości? Takie niedające sobie w kaszę dmuchać są o niebo lepsze. Dodatkowo Wohla nie jest w stanie usiedzieć w miejscu, a już tym bardziej nie lubi stosować się do wytycznych kogokolwiek, a to skutkuje masą zaskakujących przygód.

Wiadomo pakować się w kłopoty i przeżywać przygody bez kompanii druhów to nie przystoi. Jest tam cała ferajna, która często towarzyszy naszej bohaterce. Niestety, i nad tym niezmiernie ubolewam, nie jest tego wystarczająco. Natomiast dużo "czasu" poświęcone jest Lenowi. Jest on uzupełnieniem Wohli i dogadują się świetnie. Nadaje to realizmu powieści, ponieważ ich relacja jest bardzo realna. 

Tak mówiąc ogólnie to książka bazuje na kilku dość popularnych stereotypach jak i przesądach. Niby nigdzie nic na ten temat nie piszę, ale można się bardzo prosto domyślić. Dużo jest też stereotypów o wampirach i innych stworzeniach nocy. Pomysł sam w sobie jest świetny, a jego wykonanie bardzo staranne. 

Bardzo mi się podoba taki miszmasz, jeśli chodzi o postacie, ponieważ występuje tutaj ogromny wachlarz od wampirów przez czarownice, trole, elfy, smoki po duchy i masę innych potworów. Nie uświadczysz tutaj śmiertelnie nudnych i przydługich opisów, cały czas coś się dzieje. Wszystkie ważne informacje są umiejętnie wplecione pomiędzy wydarzenia i dialogi. Poza tym te zakończenia, po prostu oszaleć można. Uwierzcie mi nie da się nie sięgnąć po następną część, po prostu nie jest to możliwe. Jeśli chodzi o wielkie zakończenie całej serii to jest ono trochę przewidywalne, ja to początkowo myślałam, że jednak to skończy się inaczej, ale i tak bardzo je lubię, ponieważ nie pozostawia po sobie takiego wrażenia, iż autorka czegoś zapomniała wytłumaczyć bądź zostawiła sobie taką małą uchyloną furtkę, aby w razie, czego móc napisać kolejną część.

To tak podsumowując, według mnie dobrą książkę można poznać po tym, że mimo braku czasu i tak ją przeczytasz, nie mogąc się od niej oderwać. Taką właśnie lekturą była dla mnie ta seria, póki, co jest to jedna z moich ulubionych serii, zawsze poprawia mi humor. Z całego serca polecam!


Recenzja bierze udział w Wyzwaniu Czytam Fantastykę, Czytamy polecane książki, "Pod hasłem".

10.12.2013

Konkurs Mikołajkowy - WYNIKI

Podejrzewam, że ten post był wyczekiwany przez was, z tego powodu postarałam się wyłonić zwycięzców jak najszybciej się dało. Uwierzcie mi to nie było wcale takie proste, jak się mogłoby wydawać. Owszem z losowaniem poszło sprawnie, ale wybranie zwycięskiej odpowiedzi przeze mnie było naprawdę ciężkie. I tutaj mam dla was dobrą wiadomość, ponieważ liczba zgłoszeń przerosła moje oczekiwania no i nie wiedziałam, którą odpowiedź wybrać, więc zwycięzców będzie aż trzech.

Jeśli chodzi o wybór zwycięzców. Każde zgłoszenie do losowania zostało przeze mnie sprawdzone, wiem, że może się to wydawać dość ekstremalne, ale chciałam aby wszystko było przeprowadzone fair. Jeśli chodzi natomiast o odpowiedź na pytanie to nie brałam tutaj pod uwagę czy czytałam książkę i ją znam czy nie. Moim głównym kryterium było to czy odpowiedź przemawiała do mnie i w większości tym się kierowałam. Aby już dłużej nie przeciągać oto zwycięzcy:

Losowanie 



Odpowiedź na pytanie 


Gratuluje zwycięzcom i przypominam, że macie 3 dni na wysłanie mi adresu do wysyłki od dzisiaj, ponieważ e-maile do was zostały już wysłane.

Mam nadzieję, że podobał się wam konkurs, ponieważ już niebawem kolejny, z okazji pierwszych urodzin bloga. No może nie takie niebawem, ponieważ w lutym, ale na pewno będzie, a ja już zaczęłam myśleć nad nagrodami :D
I jeszcze jedno małe pytanie, chcielibyście, abym od czasu do czasu robiła tagi na blogu?

3.12.2013

Książki pod choinkę #1 i ciekawe odkrycie

To może zacznijmy od tego mojego odkrycia. W końcu nie każdy będzie miał chęć oglądać jakie książki chciałabym dostać pod choinkę :D.


Chciałabym się z wami podzielić, stroną na jaką natknęłam się gdzieś na youtube. Mianowicie jest to Book Depository. Jest to po prostu księgarnia internetowa, która w swojej ofercie ma różne książki. W większości w języku angielskim, ale z tego co patrzyłam to nie tylko. Poza tym oferują oni darmową dostawę do wszystkich - no może nie dosłownie wszystkich, ale mają listę, do jakich - krajów na świecie. Także, jeśli ktoś czyta książki po angielsku, bądź szuka jakiejś książki na prezent warto tam zajrzeć. Często są tam zniżki, bądź akcje jak np. 50 książek w 25 godzin. Wtedy można trafić na bardzo dobre zniżki. Jeśli chodzi o ceny to są one porównywalne do polskich, a czasami nawet tańsze. Ja już swoje pierwsze zakupy tam zrobiłam i czekam, aż dojdzie do mnie paczka to się pochwalę :) Aby trafić na tą stronę należ kliknąć w obrazek.

http://cache1.bdcdn.net/assets/images/logoCom.png


Zastanawiałam się, w jakiej formie mogłabym zrobić tą listę z książkami pod choinkę i doszłam do wniosku, że zrobię to inaczej niż zwyczajowe zestawienia. A oto pierwsza część mojej listy:





I rząd od góry:
  1. "Wilczy trop" - Patricia Briggs- Czytałam poprzednią serię autorki i bardzo mi się podobała. Z wielką chęcią zapoznam się z tą serią.
  2. "Druga szansa" - Katarzyna Berenika Miszczuk - Zapowiada się ciekawie, a póki, co pozostałe książki autorki przypadły mi do gustu.
  3. "Magiczna gondola" - Eva Voller - ktoś mi ją kiedyś polecał, poza tym ma prześliczną okładkę.
II rząd od góry:
  1. "Mechaniczna księżniczka" - Cassandra Clare - W sumie to nie obraziłabym się gdybym dostała całą serię w oryginalnych okładkach po polsku. Dwie poprzednie części czytałam i uwielbiam. 
  2. "Dziewiąty mag. Dziedzictwo" - A.R. Reystone - Jest to kończąca trylogię książka, a poprzednie były fajne, więc warto dowiedzieć się jak wszystko się kończy.
  3. "Allegiant" - Veronica Roth - To jest chyba najbardziej oczekiwana przeze mnie książka - razem z toną innych równie mocno wyczekiwanych - i coś mi się wydaje, że nie doczekam do polskiej premiery tylko zakupię oryginał. 
Mam nadzieję, że spodoba się wam ta seria, ponieważ to dopiero początek :) A wy co chcielibyście dostać na mikołajki i święta?  Co myślicie o tej księgarni, którą znalazłam?

30.11.2013

Recenzja: "Dni krwi i światła gwiazd" - Laini Taylor

Tytuł: Dni krwi i światła gwiazd
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo:
Amber
Liczba stron: 352
Data wydania: styczeń 2012
Ocena: 8/10



Opis:  Dawno, dawno temu anioł i diablica zakochali się w sobie. Nie skończyło się to dobrze.
Bo ośmielili się marzyć o świecie bez wojny i rozlewu krwi.
Ale to nie był ich świat…
Na całym świecie muzea historii naturalnej donoszą o tajemniczych włamaniach.
Uskrzydlone armie przekraczają portal dzielący ich świat od naszego.
Odwieczna wojna wybucha ze straszliwą siłą.
A ci, którzy tak bardzo się kochają, stoją po przeciwnych stronach…
Siedemnastoletnia Karou, utalentowana artystka i uczennica tajemniczego Dealera Marzeń, znalazła wreszcie odpowiedź, której tak długo szukała. Już wie, kim jest – i czym jest. Lecz ta wiedza niesie następną prawdę,której z całego serca chciałaby zaprzeczyć: że kocha wroga i że jej ukochany ją zdradził. A świat zapłaci za to krwawą cenę...
Teraz Karou musi wybrać ostatecznie, kim chce być. I zdecydować, jak daleko się posunie, by pomścić swoją rasę.
Tymczasem Akiva bez wytchnienia szuka Karou, bez której nie potrafi już żyć. I prowadzi własną walkę: o odkupienie i o nadzieję.
Lecz czy jakakolwiek nadzieja ocaleje z popiołów ich zniszczonych marzeń?

Jak wiecie pierwsza część bardzo mi się podobała i wobec tej części miałam dość duże oczekiwania. Ją wypożyczyłam z biblioteki stwierdzając, że skoro i tak 1 część idzie na nagrodę, a ta okładka wyjątkowo mi się aż tak nie podoba, to na półce ich mieć nie muszę. Od razu chcę powiedzieć, iż pierwsza część dużo bardziej mi się podobała, co wcale nie znaczy, że ta była do niczego. Tą też polubiłam.

Coś czego nie lubię, zwłaszcza jak jest źle wykorzystane, a ostatnio sprawdza się w kilku książkach, które czytam i to z pozytywnym skutkiem. Jest to wieloosobowa narracja, mamy tu zmianę z dwuosobowej w pierwszej części. Mam wrażenie, iż dzięki niej historia staje się pełniejsza i bardzie rzeczywista, a poza tym jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami. 

Jestem zasmucona tym, że autorka prawie kompletnie zepchnęła wątek miłosny na drugi plan. Został on zastąpiony przez wartką akcję i zaskakujące wydarzenia. W sumie to nie wiem czy mnie dobrze zrozumiecie. Chodzi o to, iż nadal większość wydarzeń opiera się na tym wątku, to nie jest on tak bardzo odczuwalny jak w pierwszej części. Nie jest również przesłodzony czy coś w tym guście, jest wręcz taki bardzo realistyczny.

Ogólnie rzecz biorąc książka traktuje o miłości i poświęceniu, także o tym aby mieć marzenia i nigdy nie poddawać się w dążeniu do ich spełnienia, ponieważ bez marzeń życie będzie puste i bez sensu. Niby to książka paranormal romance, a tutaj takie mądrości, które idealnie wpisują się w codzienność, kto by pomyślał.

Większość wydarzeń w książce skupia się wokół Karou, co ja mówię, wszystkie. Po tym jak dowiedziała się prawdy pod koniec poprzedniej części wszystko stało się jasne. Mimo, że odzyskała swoje wspomnienia z poprzedniego życia, to pozostała sobą i za to wielki plus. Wiadomo, iż samo to czego się dowiedziała zmieniło ją, ale to tylko troszeczkę. Bohaterka nigdy nie była strachliwa ani ślepo posłuszna. Niestety jeśli chodzi o jej zachowanie wobec Białego Wilka to jest wręcz przeciwnie, idealna mała, strachliwa, posłuszna dziewczynka wypisz wymaluj. Strasznie jej to przeszkadza i z tego powodu gardzi sobą, tylko wyczekuje odpowiedniego momentu aby zmienić stan rzeczy.

Jeśli chodzi o Akivę to możemy zaobserwować dużą zmianę zwłaszcza względem początku poprzedniej części, ale to nie tylko on się zmienia. Wraz z nim zmienia się też kilkoro drugoplanowych bohaterów. Rolą Akivy w tej książce jest chyba ukazywanie czytelnikowi co ktoś jest w stanie poświęcić w imię miłości, szukając przebaczenia.

Dla mnie najbardziej zaskakującą i ciekawą częścią okazała się końcówka książki. Wielkie brawa za to dla autorki. Po odłożeniu książki byłam w bardzo pozytywnym szoku. Myślałam, że albo urwie się w najciekawszym momencie albo skończy się nie wyjaśniając niczego. A tu jednak nie było aż tak źle.

Ogólnie to lubię to serię głównie ze względu na tajemniczość i oryginalność. Książki przedstawiają duże pole do popisu i mam nadzieję, iż będą albo na takim samym poziomie co pierwsza część albo lepsze.

Recenzja bierze udział w Wyzwaniu Czytam Fantastykę.

24.11.2013

Recenzja: "Walka światła i mroku o Percy Parker" - Leanna Renee Hieber

Tytuł: Walka światła i mroku o Percy Parker
Autor: Leanna Renee Hieber
Wydawnictwo:
Amber
Liczba stron: 352
Data wydania: wrzesień 2011
Ocena: 8/10


Opis: Ma śnieżnobiałe włosy i niesamowity dar…

Nad Londyn nadciąga zło z zaświatów. Przeciwstawiają się mu Strażnicy z Akademii Ateńskiej – tajemniczej szkoły ukrytej w sercu miasta. To tu znajduje się brama pomiędzy światem żywych a umarłych. Lecz nie każdy ma moc jej otwierania.

Taki dar posiada dziewiętnastoletnia Percy, która w Akademii odkryła swoje przeznaczenie i znalazła miłość w ramionach Strażnika – profesora Alexiego Rychmana. Teraz, by ocalić świat śmiertelników, musi jak mityczna Persefona przejść przez mroczne wrota do zamieszkanej przez duchy Krainy Szeptów i podziemnego królestwa Pana Ciemności…

Pierwszą część przeczytałam, bo akurat koleżanka wypożyczyła z biblioteki. Pamiętam, że byłam bardzo zafascynowana pierwszą częścią, niestety później nigdzie nie mogłam znaleźć następnej części i tak o niej zapomniałam. Jakimś cudem ostatnio sobie o niej przypomniałam i wymieniłam się na nią za Angelfall na LC. Dosłownie w tym samym czasie koleżance udało się ją znaleźć w bibliotece i przeczytać, więc poleciła mi ten tom. Jestem z tego niezmiernie zadowolona.

Jest to na prawdę jedyna w swoim rodzaju klimatyczna opowieść łącząca elementy mitologii z wiktoriańskim Londynem. Po prostu świetne połączenie. Wciągająca i tajemnicza, może nie na tyle zaskakująca, na ile chciałabym żeby była, ale czytało się ją szybko.

Bardzo podobało mi się to, iż każda z postaci, nie tylko pierwszoplanowych, miała bardzo charakterystyczne cechy charakteru, które szły w parze z ich darami. Dzięki temu każdy bohater wyróżniał się w jakiś sposób. Mimo to muszę przyznać, że charakter głównej bohaterki był wkurzający. Taka typowa nieśmiała dziewczyna, którą trzeba ciągle zapewniać, że się ją kocha itp. Rozumiecie, o co mi chodzi. Z drugiej strony, w czasie trwania akcji, powoli zaczyna dojrzewać i to się chwali, ponieważ bez tego raczej nie byłaby w stanie w pełni wypełnić swojego przeznaczenia. Bardzo mi się podoba, to, iż na koniec jest w stanie sobie poradzić ze wszystkim, z losem, który został dla niej wybrany jak i niezmiernie upartym i nadopiekuńczym mężem, którego poślubiła.

Jeśli chodzi o język to byłam zaskoczona. Opisy wszystkiego są takie liryczne i momentami nawet poetyckie. Najbardziej zadziwił mnie opis sceny łóżkowej. Przyznam szczerze, że chyba jeszcze nigdy nie czytałam tak nienachalnego, a wręcz lirycznego opisu tych scen. Co jest plusem, bo w dobie gdzie sex jest na czasie i jest go pełno wszędzie czasem przyjemnie jest przeczytać coś, co nie emanuje nim od samego początku. Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdze, iż inne książki zawsze tak mają, ale w niektórych wypadkach tak jest, i nie mówię tu o seriach dedykowanych starszemu czytelnikowi na przykład książki Christine Feehan, ponieważ samej zdarza mi się je czytać, a seriach typu "50 twarzy Greya", które ostatnio zrobiły się ogromnie popularne. 

Co do zakończenia, to spodziewałam się mniejszego happy endu, po prostu wszystko wskazywało na to, że książka nie zakończy się tak szczęśliwie. Natomiast muszę przyznać, iż byłam tym bardzo pozytywnie zaskoczona. Gdzieś tam w głębi duszy miałam nadzieję na super hiper szczęśliwe zakończenie i to dostałam. Aż przyjemnie się czytało tą końcówkę i wcale nie była nudna, ani nic. Tutaj po prostu pasowało takie a nie inne zakończenie. 

Podsumowując, może nie jest to jakaś wybitna książka, którą trzeba przeczytać, ale jest na prawdę dobra i przyjemnie umila czas. A, że jest krótka, to czyta się ją w mgnieniu oka. Poza tym, sądzę, iż jest to raczej pozycja dla trochę starszych czytelników, nie wytłumaczę wam, dlaczego, po prostu mam takie wrażenie odnośnie tej książki. 

17.11.2013

Recenzja: "Córka dymu i kości" - Laini Taylor

Tytuł: Córka dymu i kości
Autor: Laini Taylor
Wydawnictwo:
Amber
Liczba stron: 400
Data wydania: styczeń 2012
Ocena: 9/10



Opis: Karou prowadzi podwójne życie: jedno w Pradze jako utalentowana i tajemnicza artystka, drugie w sekretnym sklepie, gdzie rządzi Brimstone – Dealer Marzeń. Karou nie wie, skąd przybywa i czy jest tylko człowiekiem. Nie wie, po co wyrusza przez magiczny portal na ryzykowne wyprawy.

I nie wie, do którego świata należy. Dopóki nie spotka najpiękniejszej istoty: mężczyzny o skrzydłach z płomienia, ustach bez uśmiechu i oczach koloru ognia, których spojrzenie jest jak płonący lont wypalający powietrze pomiędzy nimi. Akiva staje się jej tak bliski, jakby kochała go całe życie...

Tej książki poszukiwałam przez jakiś czas, a koniec końców dostałam od koleżanki e-booka wraz z poleceniem przeczytania, bo świetna. Żeby było ciekawiej niedługo potem dostałam papierową wersję książki, z tego powodu jest ona nagrodą w konkursie.

Muszę przyznać, że od pierwszej kartki wsiąkłam, teraz już wiem, dlaczego tyle było pozytywnych recenzji tej książki. Od początku jest bardzo tajemnicza i intrygująca, a wręcz magiczna. Sam pomysł na fabułę, świat przedstawiony i postacie jest bardzo ciekawy i dość oryginalny. W końcu ile jest książek o chimerach i aniołach i walce pomiędzy tymi rasami? Bo to jest pierwsza, jaką czytałam.

Główna bohaterka, Karou, niezmiernie intrygująca postać. Żyje w 2 światach jednocześnie i jakoś sobie z tym radzi. Co prawda jest trochę zagubiona i cały czas szuka swojego miejsca na ziemi, a ponieważ nie wie niczego o swojej przeszłości, cały czas ma poczucie, że czegoś jej w życiu brakuje, chodzi o bliskość. I tu zaczynają się schody, ponieważ próbując zapełnić jakoś dziurę, którą ma w środku podejmuje ileś złych decyzji i koniec końców jest bardziej nieszczęśliwa. Nie zmienia to faktu, że ma bardzo silną osobowość, a idealna nie jest i to tylko dodaje powabu jej postaci. Gratuluje silnej woli, której nierzadko brakuje postaciom książkowym i przez to są takie nijakie, przy spotkaniach z byłym, które zawsze kończą się śmiesznie.

Książka jest bardzo nieprzewidywalna. Nigdy nie wiesz, co może się wydarzyć za chwilę, co jakiś czas jedyne, co mogłam zrobić to zastanowić się czy przypadkiem nie zgubiłam jakiegoś fragmentu tekstu po drodze, ponieważ wszystko wskazywało, iż zdarzy się coś innego, a okazywało się, że jednak nie ma tak prosto i swoje domysły to możesz ewentualnie zostawić w swojej wyobraźni. Przynajmniej w większości przypadków. Najbardziej zaskakującym momentem było zakończenie, togo to się po prostu nie spodziewałam, wydarzenia wskazywały na coś innego. A tu bum i sama już nie wiedziałam czy przypadkiem nie dostałam książką w głowę i coś mi się nie pomyliło. Czytam drugi raz i to pisze to samo. Ale muszę przyznać, iż była to w pewnym stopniu przyjemna niespodzianka.

Żeby nie było, występuje tutaj wątek miłosny, który niezmiernie mi się podoba, ponieważ jest tak jakby wielopłaszczyznowy, mam tu na myśli, że nie dotyczy tylko głównej bohaterki, ale również drugoplanowych postaci. Dodatkowo nie jest wymuszony i fabuła nie obraca się wokół niego.

Jest to jedna z moich bardziej lubianych książek, w większości z powodu oryginalności i tajemniczości. W sumie rzecz biorąc, jest to powieść dość mroczna, ale w taki dobry sposób i za tą ją lubię. Poza tym czytało się ją jednym tchem i ciężko było się oderwać.

Tak na koniec mam jeszcze do was pytanie. Chcielibyście, abym zrobiła ranking z książkami, które chciałabym dostać na święta?

9.11.2013

Stosik #4

Po pierwsze mam do was bardzo ważne pytanie. Jak wam się podoba nowy wygląd bloga? Prosiłabym o komentarze jak i wyrażenie swojej opinii poprzez wzięcie udziału w ankiecie.

Po drugie, właśnie się ogarnęłam jak dawno nie było żadnego stosiku. Ostatni pojawił się pod koniec kwietnia. Nawet nie byłam świadoma ile książek od tamtej pory trafiło w moje ręce, nie licząc zakupów z Targów Książki w Warszawie, bo te wam pokazywałam.

Nie przedłużając oto moje książki z ostatnich 6 miesięcy:

Od góry:
  1. "Jedną nogą w grobie" - Jeanienie Frost - Druga część serii, którą bardzo lubię. Kupiona w empiku za wręcz śmieszne pieniądze (9.90).
  2. "Ukąszenie pająka" - Jenifer Estep - Dużo słyszałam o tej książce, ale jakoś nie przemawiał do mnie zakup jej za pełną cenę okładkową, jakaż ja byłam szczęśliwa, gdy znalazłam ją w empiku za 9.90 i to w bardzo dobrym stanie.
  3. "Co wylądowało w lesie Rendlesham" - Mateusz Kurdański - Kupiłam prosto od autora, po przeczytaniu udostępnionego fragmentu.
  4. "Pisane szkarłatem" - Anne Bishop - Serię "Czarnych kamieni" czytałam już ileś temu i byłam nią oczarowana dodatkowo czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tej pozycji, więc gdy pojawiła się okazja kupić ją z rabatem, to się skusiłam.
  5. "Krąg" i "Ogień" - ,

3.11.2013

Konkurs Mikołajkowy



Długo się zastanawiałam czy zorganizować konkurs czy nie, oraz na jakich zasadach to zrobić. Koniec końców wymyśliłam. Zrobię konkurs mikołajkowy. Akurat mikołajki za miesiąc, a nagroda powinna dotrzeć przed świętami.

Konkurs składa się z dwóch części losowania i odpowiedzi na pytanie. Chciałabym podkreślić, iż możecie wziąć udział w jednej części, bądź w drugiej, a nawet w obu. Nagrodami w tym konkursie są dwie książki. Wy wybieracie, którą z nich chcecie wygrać. Jeśli konkurs będzie się cieszył dużym zainteresowaniem, wtedy zaistnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że zwycięzców będzie więcej.

Regulamin konkursu:
  1. Organizatorką konkursu jest Ana właścicielka bloga Head over heels with books.
  2. Konkurs Mikołajkowy trwa od 3 listopada (dzisiaj) do 6 grudnia 2013 roku do 23:59. Zgłoszenia, które zostaną nadesłane po wyznaczonym terminie, nie będą brane pod uwagę.
  3. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 7 dni po zakończeniu konkursu.
  4. Nagrodą w konkursie są książki (tak liczba mnoga). "Córka dymu i kości" oraz "Światłorodni". Obie książki są nowe, zakupione przeze mnie.
  5. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu w trakcie trwania konkursu.
  6. Zasady udziału:
  • Aby się wziąć udział w konkursie należy zgłosić się w komentarzu. Przykładowe zgłoszenie podam na końcu posta. W zgłoszeniu należy umieścić nick, pod jakim obserwujecie mojego bloga, adres e-mail odpowiedź na pytanie konkursowe (opcjonalnie) oraz którą książkę chcielibyście wygrać.
  • Jeżeli okaże się, że zwycięzcy obu części wybrali tą samą książkę, wtedy obydwie osoby otrzymają wybraną przez siebie pozycję, pozostała w puli nagroda zostanie przyznana, w jaki sposób to się jeszcze zastanowię.
  • Po ogłoszeniu wyników, skontaktuję się ze zwycięzcami z prośbą o adres do wysyłki, na który czekam 3 dni od momentu wysłania maila zawiadamiającego o wygranej. Jeśli ktoś będzie nieobecny, a co za tym idzie nie będzie mógł odpowiedzieć na maila, wtedy prosiłabym o informację w komentarzu.Brak e-maila zwrotnego powoduje przejście nagrody na inną wylosowaną/wybraną osobę.
  • Paczki są wysyłane tylko do osób zamieszkujących teren Polski, nie wysyłam paczek za granicę!
  • W konkursie mogą brać udział osoby, które posiadają bloga oraz osoby, które bloga nie posiadają, jednak anonimów bardzo proszę o podanie imienia i pierwszej litery nazwiska.
  • Jeden zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania, drugiego natomiast wybiorę ja. Jedna osoba może brać udział w losowaniu jak i odpowiedzieć na pytanie. Jednak proszę, jeśli będziecie brali udział w obu konkursach, aby zgłaszać się w dwóch oddzielnych komentarzach.
  • To chyba będzie najbardziej kontrowersyjny punkt. Za samo zgłoszenie otrzymujecie jeden losy, natomiast, aby podwyższyć swoje szanse na wygraną możecie polubić mój fanpage na facebooku i dodać mojego bloga do obserwowanych. (Każda z tych czynności to dodatkowy los). 
  • Poza tym byłoby mi niezmiernie miło gdybyście zechcieli umieścić baner konkursowy na blogu.
  •  W razie jakichkolwiek pytań, bądź wątpliwości piszcie w komentarzach bądź na adres e-mail. Postaram się rozwiać wszystkie wasze wątpliwości. 
Pytanie konkursowe:
Jaka książka najbardziej was poruszyła? (Wystarczy podać tytuł i autora książki + jedno malutkie zdanko dlaczego ta a nie inna)


PRZYKŁADOWE ZGŁOSZENIE (losowanie):
Zgłaszam się.
Mój adres e-mail: [e-mail]
Chciałabym wygrać: ["Córka dymu i kości" / "Światłorodni"]
Lubię fanpage jako: [Nazwa profilu na facebooku]
Obserwuj, jako: [Nick]

PRZYKŁADOWE ZGŁOSZENIE (odpowiedź na pytanie):
Zgłaszam się.
Mój adres e-mail: [e-mail]
Chciałabym wygrać: ["Córka dymu i kości" / "Światłorodni"]
Lubię fanpage jako: [Nazwa profilu na facebooku]
Obserwuje jako: [Nick]
Najbardziej poruszyła mnie: [Tytuł + Autor książki]


Update 3.11.2013 r. 10:15.Trochę nie przemyślałam sprawy odnośnie tego pytania.
Niniejszym ogłaszam, że przy odpowiedzi na pytanie trzeba jeszcze podać jeden powód dlaczego ta a nie inna książka. Z góry przepraszam za niedogodności, tak to bywa jak się nie do końca myśli co się robi.


Reklama