10.07.2013

Recenzja: "Tam gdzie śpiewają drzewa" - Laura Gallego

Tytuł: Tam, gdzie śpiewają drzewa
Autor: Laura Gallego
Wydawnictwo: Dreams

Liczba stron: 400
Data wydania: marzec 2013
Ocena: 9/10 


Opis: Viana jedna córka księcia z Rocagrís wraz z nadejściem wiosny planuje swój ślub z ukochanym Robianem z Castelmar, któremu przyrzeczona została jeszcze gdy byli dziećmi. Jednak podczas święta zimowego przesilenia na zamek przybywa Wlik, rycerz z gór, aby ostrzec króla Nortii o zbliżającej się inwazji stepowych barbarzyńców. Robian, książę, jak i pozostali rycerze, zmuszeni są bronić swojego króla i ziem. Większość z nich ginie w walce i królestwo zostaje podbite przez barbarzyńców. Pozostałymi przy życiu rebelianci wraz z Vianą postanawiają uwolnić królestwo Nortii spod panowania okrutnego i pozornie nieśmiertelnego króla Haraka. Aby zwyciężyć, muszą poznać tajemnicę Wielkiego Lasu i dotrzeć tam, gdzie śpiewają drzewa... Wzruszająca i niezwykle wciągająca historia o miłości i pokonywaniu przeszkód.

 
Początkowo miałam mieszane uczucia, co do książki, przeczytałam opis i pierwsze co mi przyszło na myśl to kolejny typowy paranormal i pewnie nic nowego tu nie będzie. Jednak dałam książce szansę, w sumie to za sprawą pani bibliotekarki, która powiedziała, iż mimo tego, że wygląda, również okładka, na typowy paranormal to nim nie jest. Teraz jestem bardzo szczęśliwa, iż jednak przeczytałam tą lekturę. 

 
Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony przeczytanej i nie wypuściła aż do ostatniej. Bardzo spodobał mi się pomysł na fabułę, bohaterów oraz świat powieści. Jest lekko napisana, więc czyta się ją bardzo przyjemnie. Występują zwroty akcji, może nie jakoś nie wiadomo ile, ale są. Niezmiernie emocjonująca lektura, a najbardziej niespodziewane było dla mnie zakończenie, które nie było takie, jakie byłam pewna, że będzie. No, ale to musicie sprawdzić sami, ponieważ jakbym wam to powiedziała zabrałabym wam całą przyjemność z czytania.

 
Jak tylko został nam przedstawiony główny męski bohater, od razu stwierdziłam, iż jest okropnie irytujący. Po czym im głębiej byłam zaplątana w świat powieści tym bardziej go lubiłam i koniec końców para głównych bohaterów byłą mi bardzo bliska. Muszę przyznać, że w jakimś stopniu wydarzenia w książce, jaki i zachowanie kluczowych postaci było przewidywalne, ale po prostu się na tym nie skupiałam. 

 
Zaczęłam czytać tą książkę z bardzo niskimi oczekiwaniami, ponieważ myślałam, iż będzie tak zwanym "odmóżdżaczem". Natomiast okazało się, że romans wcale nie był na pierwszym miejscu w fabule. Co na nim było? Kompletna przemiana, psychiczna jak i fizyczna, głównej bohaterki z rozpuszczonej pannicy, która nic sama nie robi, bo ma od tego służbę w niezależną, pewną siebie kobietę, walczącą o to, co uważa za słuszne i zawsze chodzącą swoją drogą pomimo konsekwencji. 

 
Jeśli miałabym to wszystko podsumować, to muszę stwierdzić, iż jestem zachwycona  bezpodstawnością moich obaw, co do książki. Byłam nią po prostu zauroczona od początku do końca, a samo zakończenie było mind blowing! Polecam i to bardzo. 



14 komentarzy:

  1. A ja właśnie odwrotnie patrzę na tę książkę - spodziewałam się czegoś lepszego, dobrego fantasy, więc trochę się rozczarowałam. Mimo wszystko, i tak dobrze mi się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to jak odbierzemy książkę w jakimś stopniu zależy od naszych oczekiwań.

      Usuń
  2. Dużo słyszałam o powieści, ale nadal nie jestem do niej przekonana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez ileś czasu ja też nie byłam :)

      Usuń
  3. zgadzam się z Katie. takie książki troszkę mi się przejadły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie dokładnie książki masz na myśli?

      Usuń
  4. Czytałam tą książkę, i okazała się nieziemska. Pochłonęłam ją w jeden dzień i się nie rozczarowałam ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko mi się ona podobała :D

      Usuń
  5. Bardzo chciałabym przeczytać tą książkę. Od samej premiery jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Starznie chciałabym przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnością przeczytam. Nie widzę innej opcji :)

    Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam serdecznie
    Miłośniczka Książek
    http://magicznyswiatksiazki.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opcje zawsze są :D Ja myślę, że ważniejszym pytaniem było by jak szybko ją przeczytasz :)

      Usuń

Jeśli odwiedzasz mojego bloga to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi z tego powodu ogromnie miło i postaram się na niego odpowiedzieć.

Reklama