27.05.2015

Konkurs wakacyjny

Update 26.06.2015
Konkurs zostaje przedłużony do 10 lipca do 23:59.
 
Z okazji zbliżających się wakacji, a także tego, że w tym roku minęło 2 lata mojego blogowania i chociaż więcej mnie nie było niż byłam, to i tak chciałabym uczcić te dwa lata konkursem dla was. Do wygrania będą 4 książki i mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Regulamin konkursu:

  1. Organizatorką konkursu jest Anna T. właścicielka bloga Head over heels with books, wszystkie nagrody są nowe i ufundowane przeze mnie.
  2. Konkurs Urodzinowy trwa od 27 maja (dzisiaj) do 30 czerwca 2015 roku do 23:59. Zgłoszenia, które zostaną nadesłane po wyznaczonym terminie, nie będą brane pod uwagę.
  3. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 7 dni po zakończeniu konkursu.
  4. Nagrodą w konkursie są książki (tak liczba mnoga) "Wróżbiarze" Libby Bray, "Morza wszeteczne" Marcina Mortki, "Starter" Lissy Price, "Druga szansa" Katarzyny Bereniki Miszczuk.
  5. Organizator zastrzega sobie prawo do zmiany regulaminu w trakcie trwania konkursu.
  6. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.) 
  7. Zasady udziału:

  • Aby się wziąć udział w konkursie należy zgłosić się w komentarzu. Przykładowe zgłoszenie podam na końcu posta. W zgłoszeniu należy umieścić nick, pod jakim obserwujecie mojego bloga, adres e-mail oraz odpowiedź na pytanie konkursowe. Każda książka będzie miała swoje własne pytanie konkursowe. Ponieważ każda książka ma inne pytanie konkursowe każdy uczestnik może odpowiedzieć na każde z 4 pytań.
  • Po ogłoszeniu wyników, skontaktuję się ze zwycięzcami z prośbą o adres do wysyłki, na który czekam 3 dni od momentu wysłania maila zawiadamiającego o wygranej. Jeśli ktoś będzie nieobecny, a co za tym idzie nie będzie mógł odpowiedzieć na maila, wtedy prosiłabym o informację w komentarzu. Brak e-maila zwrotnego powoduje przejście nagrody na inną wylosowaną/wybraną osobę.
  • Paczki są wysyłane tylko do osób zamieszkujących teren Polski, nie wysyłam paczek za granicę!
  • W konkursie mogą brać udział osoby, które posiadają bloga oraz osoby, które bloga nie posiadają, jednak anonimów bardzo proszę o podanie imienia i pierwszej litery nazwiska.
  • Warunkiem uczestnictwa jest bycie obserwatorem mojego bloga.
  • Nie jest to obowiązkowe, ale będzie mi niezmiernie miło jeśli polubicie mój fanpage na facebooku oraz zaczniecie mnie obserwować na instagramie i Google+.
  • Poza tym byłoby świetnie gdybyście umieścić baner konkursowy na blogu, aby więcej osób mogło dowiedzieć się o konkursie.
  •  W razie jakichkolwiek pytań, bądź wątpliwości piszcie w komentarzach bądź na adres e-mail. Postaram się rozwiać wszystkie wasze wątpliwości. 

Pytanie konkursowe I ("Wróżbiarze" - Libba Bray)

Jeśli mielibyście taką możliwość, to jakie zdolności magiczne chcielibyście mieć i dlaczego?  

Pytanie konkursowe II ("Morza wszeteczne" Marcin Mortka)
Jakie byłyby wasze wymarzone wakacje związane z książkami?( może to być zarówno cały miesiąc nieprzerwanego czytania książek, jak i wycieczka do książkowego świata, puśćcie wodze wyobraźni)


Pytanie konkursowe III ("Starter" Lissa Price)
Czy wygląd książki (grafika na okładce, wygląd tekstu, szata graficzna, itp.) mają wpływ na to czy sięgniesz po daną pozycję, na co jeszcze zwracasz uwagę wybierając lektury- jeśli jakaś książka zachwyciła cię okładką z chęcią dowiem się jaka (nie musi to być książka wydana w Polsce)?


Pytanie konkursowe IV ("Druga szansa" Katarzyny Bereniki Miszczuk)
Jak zachęcisz kolegę, koleżankę (bądź kogokolwiek kto ci przyjdzie na myśl) do przeczytania twojej ulubionej książki (proszę również o podanie tytułu i  autora książki). 





PRZYKŁADOWE ZGŁOSZENIE (odpowiedź na pytanie):
Zgłaszam się.

Mój adres e-mail: [e-mail]

Lubię fanpage jako: [Nazwa profilu na facebooku]

Obserwuje jako: [Nick]

Odpowiadam na pytanie nr: [numer pytania konkursowego]
Odpowiedź na pytanie: [odpowiedź]


32 komentarze:

  1. Zgłaszam się!
    Mój adres e-mail: sweetdreams880612307@gmail.com
    Lubię fanpage jako: Anna Trawczyńska, lub mobscene69.blogspot.com
    Obserwuje jako: Potwory i spółka
    Odpowiadam na pytanie nr: 1, 4
    Odpowiedź na pytanie:
    nr. 1
    Chciałbym umieć latać i przemieszczać się w dane miejsce i czas. Pragnę poznawać nowych ludzi i ich obyczaje. Marzeniem byłoby aby przemieścić się do czasów starożytnych Majów, czy też początków Europy. Kocham historię a jednocześnie pragnienie wolności. Dlatego latanie zagościłoby w moim sercu. Wydaje mi się, iż społeczeństwo często wymienia te moce, ponieważ czują się zaplątani w sieci komercji i nie potrafią wykrzesać z siebie marzeń dziecka. Choć jestem prostą nastolatką, to czasem ucieczka w przestworza czy też poznanie innych ludzi i narodów, dobrze zrobiłyby mi aby przestać myśleć o swoich kłopotach. Z chęcią porównałabym kłopoty pospólstwa za czasów Henryka VIII i współczesnego człowieka z XXI w.

    Odpowiedź na pytanie nr.4
    Chciałabym zachęcić moją najdroższą przyjaciółkę do poznania prozy Samanthy Shannon. Czas Żniw oraz Zakon Mimów wywarły na mnie ogromne wrażenie. Na tych pięciuset stronach (jeśli liczyć każdą część osobno) autorka zawarła wszystko to, co powinna posiadać dobra, bardzo dobra książka fantastyczna. Znajdują się w niej bohaterowie, których psychika i tok myślenia zadziwiają, a jednocześnie dają do zrozumienia, iż w sytuacjach kryzysowych człowiek myśli INACZEJ; akcja, działająca na czytelnika jak bumerang, wyrywa z krzesła i daje upust wszelakim złością dnia codziennego (polecam, jeśli ktoś prowadzi nudne życie); fabuła, stworzona z niezwykłą, diabelską precyzją, przez co wszystko łączy się w jedną całość. Shannon bawi się językiem, co widać w umiejętnie skonstruowanych dialogach. Jednym słowem moja kochana przyjaciółko, polecam. A jeśli lubisz dłuższe wypowiedzi: Przeczytać (co jest rozkazem), ponieważ Twoje ulubione utwory (które ja też czytałam) nie podskakują Paige Mahoney do pięt. Ta młoda Brytyjka niejednemu zawróci w głowie swoimi powieściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak lubię fanpage jako Ania Trawczyńska i Ann Moore

      Usuń
  2. Zgłaszam się!
    Mój adres e-mail: magda.niska@interia.pl
    Lubię fanpage jako: Magdalena Niska
    Obserwuje jako: Lenka ^^

    Odpowiadam na pytanie nr: 1
    Odpowiedź na pytanie: Chciałabym móc zmieniać swoją postać! Raz być wilkiem, raz ptakiem , czasem rybką! Mogłabym zmienić się w smoka , bądź elfa. O przeżywaniu niesamowitych przygód zawsze marzyłam. Mogłabym poznać życie od deski do deski!

    Odpowiadam na pytanie nr: 2
    Odpowiedź na pytanie: Moje wymarzone wakacje związane z książkami byłyby w świecie Perc’ego Jackson’a. Chciałabym trafić do obozu herosów i przeżyć niesamowicie wiele przygód. Bardzo chciałabym być siostrą Perc’ego i jak on władać wodą. Przeżyć wraz z nim niesamowite przygody. Latać na pegazie i zwiedzić cały świat. Podróżować na koniach wodnych i obejrzeć piękno dna oceanicznego. Na końcu zamieszkać w pałacu Posejdona!

    Odpowiadam na pytanie nr: 3
    Odpowiedź na pytanie: Tak, tak , tak ! Okładka jest bardzo ważna dla mnie. Do książki, której okładka mi się nie podoba nie mogę się zebrać. Bardzo podoba mi się okładka książki „Blask” Alexandry Adornetto! Przykuła mnie okładka, a opis książki tylko zapieczętował jej kupno! Jeśli chodzi o tekst to za mała bądź za duża czcionka też mnie zniechęca. Nie lubię kieszonkowych wydań. Liczba stron też jest dla mnie ważna. Lubię książki, które mają ponad 300 stron i jeśli mam wybór to zawsze wybiorę grubszą!

    Odpowiadam na pytanie nr: 4
    Odpowiedź na pytanie: Uwielbiam książkę „ Posiadłość” Maggie Moon i właśnie tą książkę poleciłabym moim znajomym! Autorka przedstawia świetną tajemnice, która do końca trzyma w napięciu. Książka jest napisana przez polską autorkę. Książka bardzo wciąga i na pewno spodoba się moim przyjaciołom!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się :)

    Mój adres e-mail: aleksandra.g17@interia.pl
    Obserwuje jako: Zawsze uśmiechnięta!
    Odpowiadam na pytanie nr: 1, 2

    Odpowiedź na pytanie nr 1:

    Chciałabym móc przenosić się w różne miejsca - jednego dnia być w krążyć po ulicach Nowego Jorku, drugiego pływać kanałami Wenecji, a kolejnego obudzić się w wiejskiej chatce. Czyż to nie byłoby cudowne! Zwiedziłabym kawał świata - mogłabym poznać różne kultury, tradycje (a gdybym jeszcze do tego znała język danej społeczności, byłoby wręcz idealnie!), zwiedziłabym różne muzea, zaznajomiła się z historią danego regionu. A nade wszystko... mogłabym się przenieść w miejsca akcji moich ulubionych książek i filmów! To pozwoliłoby mi na zrozumienie zachowań bohaterów. Uzmysłowiłam to sobie podczas lektury "Niebieskiego notatnika", którego akcja rozgrywa się w Indiach. Życie jest tam zupełnie inne niż w tutaj, więc czasem trudno jest zrozumieć decyzje tamtejsze ludności, a taka zdolność do przenoszenia się w inne miejsca - och, nic tylko marzyć! :)

    Odpowiedź na pytanie nr 2:

    Tak idealnie? To musiałabym mieć swoją księgarnię, w jakimś zacisznym miejscu! Taką, w której mogłabym zamieszkać. Wtedy wszystkie książki byłby moje, mogłabym czytać co chcę, nie musiałabym czekać w kolejce po jakąś książkę, miałabym dostęp do nowości. Wprost idealnie! W dodatku mogłabym doradzać klientom, to też byłoby fantastyczne doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się :)
    Mój adres e-mail: patrycja.dorotka@gmail.com
    Obserwuje jako: Patrycja Waniek
    Odpowiadam na pytanie nr: 3

    Uwielbiam piękne okładki. W księgarniach, pierwsze co rzuca się w oczy to właśnie oprawa graficzna. Książka z piękna okładką przyciąga spojrzenie, więcej osób zatrzymuje się, by przeczytać opis. Tak właśnie postępuję ja. Zachwycam się cudowną okładką, ale jeśli opis wydaje się przewidywalny lub po prostu zapowiada beznadziejną książkę odkładam. Kilka razy nabrałam się na podobnym numerze, a jako że czytam sporo, to muszę być mniej impulsywna w doborze książek do mojej biblioteczki. :) Jeśli miałabym polecić książkę z piękną okładką, a do tego cudowną treścią, wybrałabym nowe wydanie "Dumy i uprzedzenia"(Angielski ogród, Świat książki) wygląda przepięknie i tak też się czyta. Do tego dorzucam również wszystkie okładki Trylogii Czasu, do serii mam ogromny sentyment, czytałam już kilkakrotnie, ale wciąż zachwycam się patrząc na nie równie mocno, co za pierwszym razem.

    Powodzenia innym uczestnikom.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopowiedzenie:
      Bo okładka to rzecz poważna,
      dla mola wręcz arcyważna.

      Jeśli bierzesz książkę w dłoń,
      chcesz by była niczym broń,
      piękna, choć też niebezpieczna,
      silna jak miecz obusieczna.

      Musi złapać za twe serce,
      tytułem o pięknej literce,
      może nawet i cyferce
      otylającej kołuderce.

      Ważne by z nami była,
      do czytania zachęciła,
      wyglądem nie odrzuciła,
      treści z wnętrza broniła.

      Usuń
  6. Zgłaszam się! :)
    E-mail: gabolek000@o2.pl
    Obserwuję jako: Gab riela
    Baner i udostępnienie: https://plus.google.com/u/0/100449878202535932491, baner: http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/p/konkursy.html

    Odpowiedź na pytanie 1:
    Zdolności magiczne! Ach, to by było niezwykle, jeżeli posiadałabym zdolność teleportacji. Wiecie, jakie uciążliwe jest ciągle spóźnianie się w różne miejsca? Lekcje, spotkania, randki, wyjścia, a wszystko to często jest nieudane… przez nieprzybycie na czas. Bardzo często zdarza mi się budzić rano z kilkunastominutowym spóźnieniem na lekcje, ale jeśli mam doliczyć czas ogarnięcia się i to w ekspresowym tempie, i przyjścia do szkoły, to najwcześniej będę na trzecią lekcje. Jeśli natomiast potrafiłabym się teleportować, wszystko byłoby łatwiejsze, a moje spóźnienia miałyby rzadziej miejsce. Teleportować mogłabym się również w odległe dla mnie miejsca, na przykład sąsiedni kraj, a może nawet trochę dalej. To byłoby cudowne, bo kilka lub nawet kilkanaście godzin podróżny zamienione by było w zaledwie minutę! Tak więc sądzę, że teleportacja byłaby odpowiednią zdolnością magiczną dla mnie ;)

    Odpowiedź na pytanie 2 (wiersz) - w następnym komentarzu, bo mi się nie zmieściło:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie 2:

      "Niezwykłe podróże"

      Gdy w wakacje wieje nudą,
      Gdy ci smutno albo źle,
      Przestań wreszcie już marudzić,
      Wstawaj z łóżka, ubierz się.

      Złap za książkę i przygotuj,
      Czasu ona dużo zje,
      A wakacje zlecą szybko,
      Kiedy?
      Nawet nie spostrzegniesz się.

      A to warte jest zachodu,
      W podróż długą udasz się,
      Po krainach, Czarnych Lądach,
      Wielu światach i zakątkach.

      Poprzez morza, oceany,
      W świat daleki wyruszamy.
      Z książką ramie w ramię brniemy,
      Przygód dużo przeżyjemy.

      Na swej drodze napotkamy:
      Czarodziei, czasem wróżki,
      Czarownice i wieśniaków,
      Którzy stare noszą ciuszki.

      I wampiry, te zabójcze,
      I te miłe czasem też,
      Gadających zwierząt stado,
      Bez nich nie obejdzie się.

      Lecz gdy ckliwy chcemy dramat,
      Fantastykę odrzucamy,
      Brniemy dalej poprzez góry,
      Tam patrzymy i szukamy.

      Gdy nadarzy się sposobność,
      Opadamy w dół ku miastom,
      Wędrujemy poprzez lasy,
      I szukamy jakiejś trasy.

      Natknąć można się tu również,
      Na historie z piekła rodem,
      Bo tu Horror jest prawdziwy,
      Mało osób będzie żywych.

      A gdy w krzakach leżą zwłoki,
      To policja ciągle węszy,
      Doszukuje się dowodów,
      Ale przy tym bardzo męczy.

      Jak im poszło to ich śledztwo,
      Nie dowiemy się już nigdy,
      Następują komplikacje,
      Komuś ktoś wyrządza krzywdy.

      Opuszczając lasy straszne,
      Spotykamy pewną parę,
      Bije od nich ta zażyłość,
      Lecz to jeszcze nie jest miłość.

      A przed sobą tajemnice,
      Które na jaw wyjść nie mogą,
      Bo sens straci wspólne życie,
      Karę otrzymają srogą.

      Jakie będzie zakończenie?
      Odpowiedź nieznana,
      Lecz gdy minął długie lata,
      Para będzie zakochana.

      Gdy zechcemy już powrócić,
      Do naszego świata długa droga,
      Lecz nie mówmy wtedy nigdy,
      Że w tym świecie nie postanie
      Więcej nasza noga.

      Ale, ale! Dokąd to?
      Jeszcze trochę nam zostało.
      Nasz przewodnik złości się,
      Że zwiedziliśmy tak mało.

      Za namową naszej książki,
      Przybywamy nad ruiny,
      Obok skały leżą cążki,
      Które bardzo stare były.

      A szacując te zniszczenia,
      Niegdyś bitwa tutaj była,
      Lecz pytanie jedno trapi,
      Która strona zwyciężyła?

      A pochodząc blisko sosny,
      Widać, że się poruszyła,
      Jakaś postać się tam skryła,
      Lecz czy będzie dla nas miła?

      Wnet wyłania się ta postać,
      Cała brudna, potargana,
      Wszystkie włosy posklejane,
      Cała twarz umorusana.

      Biegnie do nas wykrzykując,
      Na kolana pada,
      Próbuje coś z siebie wykrztusić,
      Ale coraz bardziej ona słaba.

      Wydusiła z trudem słowa,
      Które dużo nam nie dają.
      Nie zrozumie ich osoba,
      Bo sensu nie zawierają.

      Wnet w oddali słychać zgrzyty stali.
      Serce nam przyspiesza,
      Bać się zaczynamy.
      Czy wyjdziemy z tego cali?

      Lecz otuchy nam dodaje,
      Nasz przewodnik-nasza książka,
      I jak gdyby nic nie działo,
      Z ziemi podnosi pieniążka.

      Dmucha, chucha, się wysila,
      A nie mija nawet chwila,
      Gdy stąd wszyscy uciekamy,
      Do domu znowu trafiamy.

      To już koniec tej podróży,
      I choć ona się nie dłuży,
      Już minęły dwa miesiące,
      Coraz niżej wisi Słońce.

      Bo wakacje już minęły,
      Znowu wrzesień się zaczyna.
      Nasza podróż się skończyła,
      Lecz przygoda była miła!

      Reszta odpowiedzi w następnym komentarzu, bo mi się nie zmieściło :(

      Usuń
    2. Odpowiedź na pytanie 3:

      Jeśli wybieram książki, na początku zawsze przeglądam te z przeceny, bo dosyć często można trafić tam na popularne książki w niskich cenach. Jeżeli jednak nie znam jakiejś pozycji, a zaciekawi mnie tytuł, bądź opis, dużą rolę w decyzji kupna odgrywa okładka. Jeśli jest byle jaka i nie zachęca mnie do przeczytania, książkę odrzucam i szukam innych. Często właśnie kupuje książki ze względu na okładki, nawet nie wiedząc, o czym jest dana pozycja. Myślę, że bardziej zależ mi z samego początku na wyglądzie i wykonaniu okładki niż na tym, o czym jest fabuła :) Książka, którą kupiłam ze względu na okładkę, no i też promocyjną cenę, był "Wyścig śmierci" Maggie Stiefvater. Jeszcze jej nie czytałam, ale kolory na okładce i wszystkie detale tak mnie zachwyciły, że nie mogłam jej nie kupić ;P

      Usuń
    3. Pytanie 4:

      Muszę zacząć od tego, że niestety, ale nie wiele moich znajomych czyta książki. Jest to zaledwie garstka, którą z łatwością można policzyć na palcach, ale pomimo faktu, że jest ich tak mało, nie trzeba długo przekonywać ich do przeczytania jakiejś książki, która mi się spodobała. Wystarczy, że zrobię im taką mini-recenzję, uwzględniając tylko najważniejsze fakty, oczywiście nie spoilerując im :P Dzielę się moimi odczuciami, po przeczytaniu książki i jeśli mi się spodobała, po prostu ją polecam, mówiąc: "Nie ma wyjścia. Musisz ją przeczytać!" ;)

      Usuń
    4. Lubię fanpage jako: Gabriela Mac :)

      Usuń
  7. Zgłaszam się :)

    Mój adres e-mail: j.m.k.janas@gmail.com

    Lubię fanpage jako: Kasia Janas

    Obserwuje jako: J.M.K. Janas

    Baner: http://aksamitne-stronice.blogspot.com/p/blogi-ktore-czytam-roz.html

    Odpowiadam na pytania nr: 1,2,3,4 :)

    Odpowiadam na pytanie nr: 1 "Jeśli mielibyście taką możliwość, to jakie zdolności magiczne chcielibyście mieć i dlaczego?"
    Odpowiedź na pytanie: Jak pewnie wiele marzycielek układam sobie w głowie własny "świat". Choć wraz z każdym nowym wyobrażeniem zmienia się postać i otoczenie oraz wątek to jednak zawsze moje postacie posiadają zdolność dematerializowania się czyli stawania niewidzialną i niematerialną. Podświadomie zawsze je takimi czynie gdyż sama chciałabym posiadać taką zdolność/moc. W niektórych wyobrażeniach moja postać wykorzystuje te zdolność do walki, co nie powiem jest przydatne, gdyż w pewnym stopniu czyni ją niepokonaną i nieuchwytną, jednak nie dlatego chciałabym mieć taką zdolność. W ten sposób mogłabym obserwować życie innych co bardzo lubię. Obserwacja życia innych ludzi jest jednym z moich ulubionych zajęć. Jeśli potrafi się patrzeć można dostrzec o wiele więcej niż przy obserwacji powierzchownej. Prócz tego mogłabym troszczyć się w ten sposób o swoich bliskich :)

    Odpowiadam na pytanie nr: 2 "Jakie byłyby wasze wymarzone wakacje związane z książkami?( może to być zarówno cały miesiąc nieprzerwanego czytania książek, jak i wycieczka do książkowego świata, puśćcie wodze wyobraźni)"
    Odpowiedź na pytanie: Długo zastanawiałam się nad tym pytaniem, a raczej odpowiedzią. Mam w głowie wiele pomysłów, ale myślę że ten jest najbliższy prawdzie i uczynienia mnie wniebowziętą. A mianowicie moje wymarzone wakacje spędzone z książkami spędziłabym w jakiejś bardzo starej bibliotece, z przeróżnymi archiwami dotyczących najstarszych książek, zawierającej białe kruki i przeróżne starej daty książki. Moją pasją jest czytanie i przeglądanie właśnie tego typu "materiałów". Większość osób interesuję się tak zwanymi newsami oraz tymi na liście bestseleerów, które też oczywiście czytam i nie twierdze że nie to złe, ja jednak wole wczytywać się w te stare, choć niekoniecznie w starym wydaniu, książki. Wakacje w takim miejscu byłyby dla mnie właśnie takim spełnieniem marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiadam na pytanie nr: 3 "Czy wygląd książki (grafika na okładce, wygląd tekstu, szata graficzna, itp.) mają wpływ na to czy sięgniesz po daną pozycję, na co jeszcze zwracasz uwagę wybierając lektury- jeśli jakaś książka zachwyciła cię okładką z chęcią dowiem się jaka (nie musi to być książka wydana w Polsce)?"
    Odpowiedź na pytanie: Myślę że każdy zwraca uwagę na okładkę książki po którą sięga. Nie każdy oczywiście się nią kieruje, ale w głowie każdego, często nieświadomie, zapada werdykt "ta książka wygląda genialnie" lub "ta książka nie wygląda za ciekawie". Osobiście zwracam na to dość dużą uwagę. Jeśli okładka przykuje moją uwagę to odruchową sięgam po książkę, zanim jednak ją kupie czy wypożyczę zawsze czytam opis, bo niestety często zdarza się że książki z pięknymi okładkami są nieciekawe. Jeśli jednak opis nie zdradza za wiele i mam jakieś wątpliwości zawsze kieruję się okładką i jeszcze jedną bardzo ważną dla mnie rzeczą przy wyborze książek - tytułem. Tytuł jest dla mnie zaraz po okładce pierwszą rzeczą na którą zwracam uwagę, oczywiście przed przeczytaniem opisu. Jeśli jest on nudny lub nijaki często nawet nie czytam opisu i odkładam książkę na miejsce. Jeśli miałabym polecić jakąś książkę która zachwyciła mnie okładką byłaby to książka której dotyczy to pytanie 'Starter". Okładka ta zachwyciła mnie od razu, gdy tylko na nią spojrzałam wiedziałam, ze muszę przeczytać tę książkę. Szczególnie zachwyciło mnie w niej błękitne oko, które wyróżnia się swoją szczególnością na tle całej gamy bieli. Przyznam, że tytuł wydał mi się z początku trochę nijaki, jednak po przeczytaniu opisu doszłam do wniosku, że został idealnie dopasowany.

    Odpowiadam na pytanie nr: 4
    Odpowiedź na pytanie: Problem w tym pytaniu stanowi to, że nie mam swojej ulubionej książki ! Jest wiele książek które ukochuję ale po dziesięciu-piętnastu minutach przemyśleń i rozważań nie doszłam którą z nich lubię najbardziej więc po prostu wybrałam jedną z nich w drodze losowania - padło na serię mang(co mam nadzieję nie stanowi problemu, w końcu podlega pod gatunek ksiażek :) ?) pod tytułem "Ścieżki Młodości" autorstwa Io Sakisaka. Jest to cudowna opowieść o młodej dziewczynie i jej przyjacielu-chłopaku. Wszystkie tomy mają prześliczne i cieszące oko okładki oraz rysunki w środku. Są wykonane bardzo starannie i widać że włożono zarówno w nie jak i w fabułę wiele czasu i wysiłku. Poleciłabym ją wszystkim miłośniką zarówno książek z gatunku obyczajo-społecznych, romansów jak i wielu innych, gdyż ta seria jest napawdę świetna.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgłaszam się.

    Mój adres e-mail: cutetodeath666@gmail.com

    Lubię fanpage jako: Kathrine Victoria

    Obserwuje jako: Cute to Death

    Odpowiadam na pytanie nr: I
    Odpowiedź na pytanie: Tak naprawdę wiele zdolności magicznych brzmi kusząco i chętnie zostałabym ich właścicielką, ale jeśli już muszę wybierać zdecydowałabym się na moc panowania nad żywiołem odpowiadającym mojemu znakowi zodiaku, czyli nad wiatrem - mogłabym wtedy czuć jego dodające otuchy towarzystwo kiedy tylko zechcę. ;)
    Odpowiadam na pytanie nr: II
    Odpowiedź na pytanie: Moimi wymarzonymi wakacjami nazwałabym właśnie trafienie do książkowego świata, gdyż marzę o tym od dziecka i ciągle doskwiera mi myśl, iż życie codzienne nie jest dla mnie tak pełne przygód jak życie bohaterów książek. A jaki miałby to być świat? Jako dziecko chciałam się znaleźć w magicznym świecie Harrego Pottera. ;) W tej chwili, jako fanka mangi i kultury japońskiej z chęcią trafiłabym do świata feudalnej Japonii w wersji trochę bardziej fantastycznej. Światem powieści o wampirach również bym nie pogardziła, ale ciii... ;)
    Odpowiadam na pytanie nr: III
    Odpowiedź na pytanie: Tak, zdecydowanie szata graficzna, może być tym, co przyciąga moją uwagę do danej lektury. Gdy wybieram się do księgarni to właśnie ciekawe okładki sprawiają, że sięgam po książkę by zapoznać się z opisem jej treści. Może ona także zaważyć na mojej ostatecznej decyzji co do zakupu książki.
    Odpowiadam na pytanie nr: IV
    Odpowiedź na pytanie: Jedną z najważniejszych dla mnie książek jest "Wywiad z wampirem" autorstwa Anne Rice. Gdy rozmawiam z kimś na jej temat, argumentem zachęcającym do jej przeczytania, jest zawsze to, iż po lekturze tej książki nic już nie jest takie samo. Autorka potrafi opisywać swój świat w tak zmysłowy sposób, iż każdt listek, szmer wiatru, na które wcześniej nie zwracało się wielkiej uwagi, staje się nagle częścią wielkiego, pięknego spektaklu otaczającego nas świata. Dzięki tej książce można poczuć otaczającą nas magię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się.

    Mój adres e-mail: karinajezierska@onet.pl

    Lubię fanpage jako: Karina Jezierska

    Obserwuje jako: Karina - Azmariaa

    Odpowiadam na pytanie nr: 1,2,3,4

    Odpowiedź na pytanie: 1
    Chciałabym umieć czarować. Myślę, że taka zdolność rozwiązałaby wszystkie moje i nie tylko moje problemy. Gdybym umiała czarować na samym początku zapewniłabym sobie i swojej rodzinie różne dobra materialne oraz zmieniłabym nasze życie. Następnie pomogłabym wszystkim potrzebującym. Wyczarowałabym im wszystkie potrzebne rzeczy, które sprawiłyby, że żyli by w godnych warunkach. Wyczarowałabym również pokój na świecie i sprawiłabym, żeby ustały konflikty. Dzięki mocy czarowania mogłabym zmienić świat na lepszy oraz wyczarować takie rzeczy o jakich mi się nie śniło! Dla przykładu.. fontanna z niekończącą się czekoladą. Ostatnim argumentem jest to, że mogłabym dzięki czarodziejskim mocom wyczarować dalsze części różnych książek. Czy to nie byłoby piękne?! Mogłabym pić niekończącą się czekoladę i czytać książki, które wyjaśniłyby mi wiele niedokończonych wątków w różnych książkach.

    Odpowiedź na pytanie nr. 2:
    Moje wymarzone wakacje z książką rozpoczną się już od jutra. Będę mogła zagłębić się na dobre w sadze Zmierzch. Aktualnie czytam "Księżyc w nowiu". Mimo wszystko marzy mi się coś więcej. Najlepiej wakacje na bezludnej wyspie, na której znajdowałby się hamak, stos książek, na które nie miałam czasu w rok szkolny, duży bar obsługiwany przez Johnego Greena i dwie milczące osoby, które by mnie wachlowały. Mogłabym jeść z autorem jednej z moich ulubionych książek, leżeć na hamaku na pięknej bezludnej wyspie wokół morza (samo leżenie na hamaku to niezła frajda!) i czytać książki w spokoju i ciszy, a gdyby było mi za gorąco ktoś by mnie powachlował. :)

    Odpowiedź na pytanie nr. 3:
    Oczywiście, że tak! Myślę, że właśnie dlatego powstało porzekadło: "Nie oceniaj książek po okładce". Większość osób wybiera książki na podstawie okładki. Dla mnie wygląd okładki jest ważny, zwłaszcza, gdy widzę daną książkę pierwszy raz, ale nie najważniejszy. Bądźmy szczerzy, przebywając w bibliotece nie ma czasu na czytanie opisu każdej książki, a po za tym nie dalibyśmy rady przeczytać wszystkich! Mimo wszystko książki staram się wybierać po tematyce oraz po tym jaką zawierają treść. Robię tak w sumie zawsze, ale czasem jak nie wiem co wypożyczyć lub kupić to oglądam książki z ciekawymi okładkami, a następnie czytam ich opis.

    Odpowiedź nr. 4:
    Tak jak wspomniałam od pewnego czasu czytam sagę "Zmierzch". Nigdy nie podobały mi się książki i filmy o wampirach. Mimo wszystko pewnego dnia postanowiłam obejrzeć jeszcze raz Zmierzch. Tym razem do filmu podeszłam inaczej, zaczął mnie ciekawić i bardzo mi się spodobał. Obejrzałam, więc kolejną część i okazało się, że pokochałam tą sagę. Więcej nie oglądałam, poszłam do biblioteki i wypożyczyłam wszystkie części. Pierwszą pochłonęłam w trzy dni, a ma ponad 400 stron.

    Zachęciłabym swoją koleżankę słowami: Saga zmierzch autorstwa Stephenie Meyer jest o nastolatce, która jest inna niż jej rówieśniczki. Nie bawią ją zakupy i plotki o chłopcach. Nazywa się Isabella Swan uczy się wzorowo i lubi czytać książki. Pewnego dnia przeprowadza się z słonecznej Arizony do pochmurnego i deszczowego Forks, w którym musi zamieszkać z tatą Charlym. W nowej szkole poznaje masę przyjaciół, ale jej uwagę przykuwa nieziemsko przystojny i tajemniczy chłopak o imieniu Edward Cullen. Pewnego dnia dziewczynie udaję się poznać go bliżej, zapoznaje się z jego rodziną i odkrywa jego sekret.


    OdpowiedzUsuń
  11. obserwuję jako bookowinka
    e-mail: bookowinka@interia.pl

    Odpowiadam na pytanie 1 - Wróżbiarze

    Chciałabym móc cofać czas. Ile przykrych sytuacji mogłabym uniknąć, ilu strasznym lub smutnym wydarzeniom mogłabym zapobiec, może i doradzić niektórym osobom pójście do lekarza czy właściwe leczenie i byłyby nadal w moim otoczeniu. Mogłabym wybrać kilka różnych dróg mojego życia i wiedzieć, które będzie dla mnie najlepsza. Albo przeżyć kilka razy te najlepsze momenty. Taka zdolność magiczna byłaby bardzo ciekawa i pożyteczna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się :)
    e-mail: olla.wziatek@gmail.com
    ODPOWIADAM NA PYTANIE I:
    To trudne, zazwyczaj myślimy nad tym w dzieciństwie. Gdzie oczy przysłaniają nam superbohaterowie bez skaz, beztroska, sielanka. Kiedyś wiem, że chciałam latać. Raczej to przez moje lenistwo, nie chciało mi się łazić wszędzie na pieszo. A to było łatwiejsze niż zdanie na prawo jazdy(mając 10 lat haha). Potem była niewidzialność, było to w podstawówce. Kiedy po prostu chciałam zniknąć, szczególnie gdy pani oddawała sprawdziany z matematyki.
    Lecz teraz, jak widzę co się dzieje chciałabym mieć moc uzdrawiania. Byłoby super móc pomagać ludziom, zwierzętom. Uleczyć ich choroby i może troski.
    ODPOWIADAM NA PYTANIE II: Może jest jakieś miasto gdzie wszystko jest z książek? Oprócz podłogi i dachów- byłyby książki straasznie zniszczone. A to by było zbędne.
    Wyobrażacie sobie to? Nie musicie wydawać swoich pieniędzy na kolejne książki, czemu? Bierzecie ją z jednej ze ścian, a na jej miejsce pojawiałaby się nowa. Ciągle przybywałoby tytułów, od Sir Artura Conan Doyla do ,,Harrego Potera''. Czy nie byłoby to piękne? Moim zdaniem byłoby.
    Zapach nowych książek unoszących się w powietrzu, grzbiety książek pod palcami i literki mieszające się pod wpływem wielu nieprzespanych godzin poświęconych na czytanie.
    Bajkowe wakacje- tylko ja i masa książek.
    ODPOWIADAM NA PYTANIE III: Mówimy ,Nie oceniaj książki po okładce'', ale nie oszukujmy się ona jest taką przepustką do zakupienia jej... Gdyby okładka była stara, porwana, szara sięgnęłabyś po nią? Ja miałabym wachania. Lubie oryginalne okładki, jakieś z dodatkami czasem, jak Starter, ma chyba wypukłe elementy. Jestem jednak też fanką minimalizmu jak w książce ,,Bóg nigdy nie mruga''- może to jest taka okładka dzięki której sięgnęłam po tą książkę, niektóre recenzje nie zachwycały.
    Co do ludzi, nie oceniajmy po okładce, każdy ma inne wnętrze. Tak samo jak książki, ale czasem warto zerknąć na ładną okładkę, a czasem na szarą myszkę która może kryć w sobie nieuzasadnione piękno.

    Dziękuje, za danie mi szansy ;) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się.
    Mój adres e-mail: cosmeticosmos@gmail.com
    Lubię fanpage jako: Aneta Zielińska
    Obserwuje jako: Nie Bieska
    Odpowiadam na pytanie nr: I
    Jeśli mielibyście taką możliwość, to jakie zdolności magiczne chcielibyście mieć i dlaczego? Na pewno wiem jakich bym nie chciała! Nie chciałabym latać, bo mam lęk wysokości. Nie chciałabym czytać w myślach, bo świat stałby się nudny i przewidywalny. Nie chciałabym umieć czarować, bo wszystko przychodziłoby mi zbyt łatwo i niczego bym nie potrafiła docenić. Nie chciałabym umieć wskrzeszać zmarłych, bo po co nam zombie? Chciałabym mieć dar ukojenia i pocieszenia, bo nie łudzę się, że jedna osoba może zmniejszyć zło na całym szerokim świecie. Chciałabym pomagać słabszym, strapionym, smutnym i chorym, przynosić im ulgę, koić rozpacz i zwątpienie.

    Odpowiadam na pytanie III.
    Pytanie konkursowe III ("Starter" Lissa Price)
    Czy wygląd książki (grafika na okładce, wygląd tekstu, szata graficzna, itp.) mają wpływ na to czy sięgniesz po daną pozycję, na co jeszcze zwracasz uwagę wybierając lektury- jeśli jakaś książka zachwyciła cię okładką z chęcią dowiem się jaka (nie musi to być książka wydana w Polsce)?
    Oczywiście, że wygląd książki ma znaczenie, taka jest prawda! Z przodu cenię zdjęcia czy grafiki odpowiadające w jakiś sposób treści i nawiązujące do niej. Lubię patrzeć na książkę i się zastanawiać np. do czego ten czerwony bucik? A potem po przeczytaniu wiedzieć. Niestety zauważyłam, że coraz częściej okładki są "od czapy", zupełnie oderwane od treści i bez najmniejszego znaczenia. Tego nie lubię. Zawsze zwracam też uwagę na tył okładki, lubię czytać rekomendacje i urywki recenzji. Wiele okładek bardzo mi się podobało, ale chyba jeszcze nie spotkałam takiej,która by mnie niesamowicie zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się. :)

    Mój adres e-mail: boleynowna@gmail.com

    Obserwuje jako: mes_

    Odpowiadam na pytanie nr: 3
    Może dla niektórych będzie przykro to słyszeć, ale tak - okładka w pewnym sensie ma wpływ na to, czy po książkę sięgnę, a już w szczególności czy ją kupię. Jeśli idę do biblioteki bez konkretnej listy książek do wypożyczenia, to prawie zawsze w oczy wpadają mi najpierw nowe wydania, które nie są jeszcze zniszczone przez ludzi niepotrafiących dbać o książki z biblioteki. Jeśli decyduję się na kupienie jakiejś książki to potrafię zapłacić kilka złotych więcej jeśli jakieś wydanie podoba mi się dużo bardziej niż tańsze. Skoro już i tak kupuję to czemu nie kupić takiej książki, która będzie cieszyła mnie zarówno z tego powodu że jest książką, jak i dlatego, że ładnie wygląda na półce? :)
    Jedną z książek, która mnie zachwyciła właśnie z powodu okładki jest "Bez tchu" Georga Orwella. Inną powieścią, kupioną ze względu na piękną okładkę jest "Wieczna księżniczka" Philippy Gregory, choć teraz zdecydowanie uważam, że ta "Bez tchu" jest piękniejsza.

    Odpowiadam na pytanie nr: 4
    Jako że moja przyjaciółka również lubi czytać to szczególnie dużo zachęcać bym nie musiała. Po prostu bym położyła książkę przed nią i władczo powiedziała "Siadaj i czytaj, nawet ci ją pożyczę!". W moim wypadku ulubione książki są dwie - "Wichrowe wzgórza" Emily Bronte i "Jane Eyre" Charlotte Bronte - jestem miłośniczką klasyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się.

    Mój adres e-mail: mulinka744@gmail.com

    Lubię fanpage jako: Dagmara Marciniak

    Obserwuje jako: Dagmara Marciniak

    Odpowiadam na pytanie nr: IV
    Odpowiedź na pytanie: Chciałabym zachęcić koleżankę do przeczytania książki Kai'a Hermann'a i Horst'a Rieck'a "My dzieci z dworca Zoo". Najpierw w "kilku" zdaniach skróciłabym jej o czym ta książka w ogóle opowiada:

    Kilkuletnia Christiane F. wraz z rodzicami i młodszą siostrą przeprowadza się do Berlina. Jako mała dziewczynka jest ciekawa nowego miejsca i nie może przestać wyobrażać sobie kilkupokojowego mieszkania, wyposażonego w wymarzone meble i zabawki. Jednak miejsce, w którym się znajduje, w najmniejszym stopniu nie spełnia jej oczekiwań. W mieszkaniu znajduje się zaledwie kilka najpotrzebniejszych mebli. Żadnych zabawek czy wygód.

    Po wyjściu na podwórze dziewczynka znajduje się wśród nowych dzieci, które tak bardzo różnią się od dzieci ze wsi, z którymi niegdyś spędzała każdą wolną chwilę. Od berlińskich dzieciaków szybko uczy się zasady "bić, albo być bitym".

    W domu także robi się coraz bardziej nieprzyjemnie. Ojciec, który nie może znaleźć zadowalającej go pracy, całą swoją frustrację i złość wyładowuje na dzieciach. Jego napady szału doprowadzają do rozwodu z żoną.

    Matka Christiane zaprzyjaźnia się z kolegą męża, Clausem i wraz z córkami przeprowadzają się do wspólnego mieszkania. Problem w tym, że Christiane nie potrafi zaakceptować mężczyzny, co często doprowadza do kłótni pomiędzy nimi.

    W nowej szkole Christiane poznaje dziewczynę o imieniu Kessi i pragnie się z nią zaprzyjaźnić. W celu zdobycia jej uznania zaczyna wychodzić "na papierosa" i coraz częściej wagaruje. Dziewczyny zaczynają chodzić do ośrodka młodzieżowego "Haus der Mitte", w którym pali się haszysz. Christiane próbuje narkotyku i od tego czasu zaczyna się jej podwójne życie.

    Wraz z Kessi nastolatka coraz częściej jeździ na dyskotekę "Sound", w której rozprowadza się zarówno "miękkie" jak i "twarde" narkotyki. Christiane w niedługim czasie wypróbowuje niemal wszystkie możliwe używki. Oprócz heroiny. Po nią sięga po koncercie Davida Bowie, gdyż jest tak nabuzowana adrenaliną, że uważa, iż żaden inny narkotyk jej z tego nie wyciągnie...

    A potem powiedziałabym, że ta książka bardzo dobrze opisuje konsekwencje popadnięcia w narkotykowy nałóg i że naprawdę powinna ją przeczytać, żeby znać konsekwencje...

    Pozdrawiam serdecznie i czekam na ogłoszenie wyników :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się.
    Mój adres e-mail: angelikaniedzwiedzkax@gmail.com
    Obserwuje jako: An gie
    Odpowiadam na pytania:
    1) Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ale chciałabym mieć jakąś moc związaną z czynieniem dobra. Może sprawianie, że ludzie nie będą mieli kompleksów i będą szczęśliwsi? Albo możliwość leczenia dotykiem/telepatycznie? To chyba byłaby najlepsza moc. Mogłabym uratować życie wielu osób, a to przecież najcenniejszy dar.
    2) Najlepsze wakacje związane z książkami byłyby wtedy, gdybym niczym Gil z "O północy w Paryżu" mogła przenieść się do lat dwudziestych z tą różnicą, że ja chciałabym się znaleźć w akcji książki "Wielki Gatsby" Fitzgeralda. Chodzić na cotygodniowe, huczne imprezy u Gatsby'ego, poczuć klimat szalonych lat dwudziestych... to byłoby cudowne! Wystarczyłaby mi w zasadzie tylko jedna taka noc i byłabym bardzo szczęśliwa :)
    3) Od pewnego czasu nie czytuję książek nowych, sięgam po starszą literaturę - głównie dwudziestolecie międzywojenne. Dlatego będąc w bibliotece skłaniam się ku tym przyniszczonym, mniej kolorowym okładkom. Zwykle idę po konkretną lekturę, np. chcę przeczytać coś Hemingwaya, więc wybieram coś z jego dzieł. Jednak jeśli czegoś nie znam lub też zdarzy mi się przeczytać coś "nowoczesnego" - największą uwagę przykładam do opisu. To na jego podstawie oceniam, czy książka mi się spodoba. Oczywiście, kolorowe książki przyciągają większą uwagę, więc pewnie to też decyduje o moim wyborze, choć jest to nieświadome :)
    4) Trudno jest mi zdecydować, którą książkę mogłabym określić mianem ulubionej. Kilka razy czytałam jednak "Intruza" Stephanie Meyer i bardzo mi się podoba, więc uznam ją za ulubioną. Książka osadzona jest w ciekawych realiach - świat opanował wróg z kosmosu. Dusze, jak nazywają się najeźdźcy, są wszczepiane ludziom przez kark i opanowują ciało nosiciela. Umysł człowieka jest zabijany przez ową istotę. Dusza imieniem Wagabunda znajduje się jednak w ciele, którego właścicielka wciąż żyje i nie daje się tak łatwo wyrzucić. Ponadto, jej chłopak i brat są "rebeliantami" i bardzo się o nich martwi. Dziewczyny zaczynają się przyjaźnić i razem uciekają, by odnaleźć bliskich. W książce nie brak skrajnych uczuć - miłości, zazdrości, lęku. Książka jest ciekawa ze względu na swoją oryginalność. Pokazuje, że jeśli tylko nam zależy, możemy dokonać wszystkiego, a nie zawsze to, co z pozoru złe, faktycznie takie jest.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się.
    Mój adres e-mail: agatqa92@gmail.com
    Lubię fanpage jako: Agata Malec
    Obserwuje jako: Agata M
    Odpowiadam na pytanie nr: IV
    Odpowiedź na pytanie: Tą książką jest "Acheron" pisarki Sherrilyn Kenyon.
    Co może kusić w tej książce? Przede wszystkim faceci! Aż by się chciało każdego schrupać. A zwłaszcza tytułowego Acherona. Do tego pełno mitologii. Magia, niesamowite rasy i bogowie. No czego chcieć więcej? A jak mało, to na dokładkę jest Simi! Uroczy demon, który kocha swojego akri, czyli właśnie Acherona. Mentalnie nastolatka wchodząca w okres dojrzewania, chcąca pożreć Artemidę, bo... Bo ruda bogini jest wredna! A jej fochy, gdy Ash jej tego zabrania.
    Już nie wspomnę o podkreślaniu takich wartości jak przyjaźń i lojalność. Historia sama w sobie jest po prostu genialna i piękna.
    A na podkreślenie dam Ci pewien cytat:
    "Tak, jesteśmy rodziną. Psychopatyczną, dziwaczną i z mieszaniną osobowości, które nigdy nie powinny być mieszane, ale jesteśmy tutaj. A teraz po tych czułościach chodźmy komuś skopać dupy."

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się.

    Mój adres e-mail: striped.dot@post.com

    Lubię fanpage jako: Justyna Tajne

    Obserwuje jako: Striped Dot

    Odpowiadam na pytanie nr: 3
    Odpowiedź na pytanie:
    Najtrafniejszą odpowiedzią na to pytanie jest: to zależy. :) Gdyż to skąd biorę lub gdzie kupuję książki przekłada się na uwagę, jaką poświęcam okładce. Gdy sięgam po książkę z domowej biblioteczki, prawdopodobnie wygląd okładki nie będzie miał znaczenia, powiem więcej, im bardziej zakurzona, stara i spłowiała tym staje się w moich oczach bardziej atrakcyjna! (To wynika z tego każdy z nas gdzieś tam z tyłu głowy marzy o tym, by któreś tomisko okazało się magicznym portalem do innego świata, a takie tomisko musi być przecież stare). Gdy idę do miejskiej biblioteki zazwyczaj mam ze sobą listę tytułów książek, które liczę, że wypożyczę, więc okładka znowu nie ma znaczenia. Dopiero, gdy wybieram się na spontaniczny biblioteczny rekonesans, wtedy czujnym okiem lustruje grzbiety książek i największą uwagę przykładam do zachęcającego tytułu. Jeśli chodzi o zakupy książkowe, najczęściej decyduję się na formę niestacjonarną i wyprzedaże internetowe. I tutaj właśnie okładka ma ogromne znaczenie na mój wybór. Bo skoro na jednej stronie znajdzie się kilkadziesiąt pozycji w atrakcyjnych cenach, to niestety ale intrygujący wygląd okładki oraz ciekawy tytuł stanowi dla mnie wabik. :) A że kilka razy sparzyłam się na nieprzemyślanym kupnie, opracowałam własny system decyzyjny, w którym 20% wagi to okładka, 25% to tytuł, potem 15% za opis (bo bywa bardzo mylący) i 40% wagi to recenzje książki. I uwaga! to działa. :D
    Co do okładki, która zrobiła na mnie zniewalające wrażenie, chyba takiej jeszcze nie spotkałam. :( Ale nie tracę nadziei. :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój adres e-mail: czarna.mar@interia.pl
    Odpowiadam na pytanie nr: 3

    Krótko, zwięźle i na temat: Nie. Opieranie swojej decyzji wyłącznie, bądź w większości na podstawie okładki jest wielkim błędem. Uzasadnienie, to choćby stare wydania popularnych dziś książek.

    Przejdźmy się na chwilę do małej biblioteki. Wyobraźmy sobie to ciche miejsce o specyficznej atmosferze: pierwsze co poczujemy to zapach przewracanego przez lata papieru. Dobrze znana nam, czytelnikom woń, która godzinami bombarduje nasze komórki węchowe jest w tym miejscu wszechobecna. Porzućmy jednak marzenia, a skupmy się na doznaniach wzrokowych. Malutki korytarz, między dwoma sięgającymi do sufitu regałami. Skrzypiąca podłoga przykryta jest wykładziną, a półki wyłożone książkami. Seki pozycji, alfabetycznie przyporządkowane do tej sekcji, od lat stoją pionowo, tworząc specyficzny nastrój. Po wyciągnięciu tej jedynej, ukazuje nam się zużyte przez wydanie sprzed kilkunastu lat. Wytarta okładka z niezbyt ładnym obrazkiem odrzuca nasz wzrok. Z uśmiechem chowamy ją do torby.

    Ten paradoks który powtarzam nie raz, uświadamia, że to historia opowiedziana na tych kilkuset zniszczonych stronach jest ważna. Nie bez powodu to ta książka jest popularna. W bibliotece w której byliśmy nie ma miejsca na okładki, kolorowe obrazki. Liczy się tylko treść i to ona decyduje o tym jak książka zostanie odebrana. Nie zabieg marketingowy. Tak właśnie wybieram książki i chciałabym, żeby jak najwięcej osób poszło w moje ślady. Dajmy również szansę pozycjom bez dobrego grafika.

    Odpowiedź na drugą część pytania jest prostsza. Okładką zachwyciła mnie książka Starter Lissy Price. Dlatego tu jestem, dlatego odpowiadam, dlatego zaprzeczam sama sobie, biorąc udział w tym konkursie i mam nadzieję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i żeby było regulaminowo:
      Anna K
      Obserwuje na FB, g+ nie posiadam :)

      Usuń
  20. Zgłaszam się ^^
    Obserwuję jako: Anka
    E-mail: anita0203200@op.pl
    Odpowiadam na pytanie nr: 1 i 3
    Odpowiedź na pytanie:
    nr 1
    Kiedyś marzyłam o umiejętności czytania w myślach. W końcu kto by jej nie chciał? Mogłabym się dowiedzieć co o mnie sądzą inni ludzie tak naprawdę. Jednak sama nie chciałabym, aby ktoś miał dostęp do moich myśli. Tak wiem... Hipokrytka ze mnie :D Taki dar byłby, więc moim zdaniem naruszeniem prywatności drugiej osoby. W takim razie wybieram latanie. Cudownie byłoby się wznosić w niebo i spoglądać na świat na dole- zdawać sobie sprawę jaki jest ogromny za każdym razem. Mogłabym oderwać swoje stopy od ziemi w dowolnej chwili i polecieć gdzie bym chciała- niezależna od nikogo, wolna...
    nr 3
    Wiem, że książki nie powinno się wybierać za pomocą okładki, bo liczy się treść, ale nic na to nie mogę poradzić, że po wejściu do księgarni to właśnie one mnie kuszą. Po zauważeniu oprawy powieści, sprawdzam jej opis z tyłu i dopiero później decyduję czy jest warta kupienia. Jednak w przypadku "W otchłani" przeważyła okładka ♥♥♥ Są więc wyjątki od mojej zasady :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się! :D

    Mój adres e-mail: katkaem@interia.pl

    Lubię fanpage jako: Kasia Małek

    Obserwuje jako: Katarzyna Małek

    Odpowiadam na pytanie nr: 1
    Odpowiedź na pytanie: Chciałabym umieć cofać czas. Nie dla własnej przyjemności, ale dla jednego konkretnego celu. Czasem zdarza się, że odchodzi od nas ktoś bliski, nie zawsze mamy okazję się z nim pożegnać. Gdybym umiała cofnąć czas mogłabym to zrobić najlepiej jakbym umiała.

    Odpowiadam na pytanie nr: 2
    Odpowiedź na pytanie: Dla mnie byłyby to wakacje podczas których... sama napisałabym książkę! :) Już jako dziecko potrafiłam zapisać cały zeszyt wymyśloną historią. Niestety, marzenie pozostało, zawsze jednak jest jakaś wymówka - brak czasu, talentu, chęci do szukania wydawcy itd. itp. Nie pozostaje mi nic innego jak czytać to, co wymyślili inni. :)

    Odpowiadam na pytanie nr: 3
    Odpowiedź na pytanie: W moim przypadku okładka ma ogromne znaczenie kiedy wybieram się do księgarni w poszukiwaniu nowych tytułów. Jeśli idę po coś poleconego, wtedy nie ma to większego znaczenia. "Starter" przyciąga uwagę z daleka :) Uwielbiam książki, które mają pomysłowe okładki. Może być maksymalnie prosta lub zupełnie "bajerancka". Dodatkowym atutem jest wnętrze. Do dziś wspominam "Historię pana B." z intrygującą okładką oraz przepięknym postarzanym wnętrzem. Kiedy ją otwieram mam wrażenie, że za moment poczuję ten charakterystyczny zapach książki wykopanej gdzieś z czeluści antykwariatu. :)

    Odpowiadam na pytanie nr: 4
    Odpowiedź na pytanie: O rany! Pytanie o ulubioną książkę zawsze mnie przeraża... Ale w związku z nagrodą postanowiłam zachęcić do przeczytania trylogii Katarzyny Bereniki Miszczuk "Ja, Diablica", "Ja, Anielica" i "Ja, Potępiona". Zajmują one wyjątkowe miejsce w mojej biblioteczce. Dużą zaletą jest uniwersalność - to idealna lektura dla każdego: młodzieży, dorosłych, kobiet i mężczyzn. Jeśli zdecydujecie się na lekturę, musicie liczyć się z tym, że rozbolą Was brzuchy ze śmiechu. Fantastyczna fabuła, przystępny język i świetni bohaterowie, z którymi ciężko się rozstać! Jestem pewna, że jeszcze do nich wrócę! A może Kasia postanowi napisać kolejną część...?! :) Byłoby cudownie! Naprawdę polecam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się.
    Mój adres e-mail: dominika.justyna@poczta.onet.pl
    Lubię fanpage jako: Dominika K.
    Obserwuje jako: Doomisia♥

    Odpowiadam na pytanie nr: 1
    Odpowiedź na pytanie: Zawsze marzyłam o posiadaniu peleryny niewidki czy czegoś w tym rodzaju. Bycie niewidzialnym musiałoby być super ! To świetne rozwiązanie kiedy chcesz by ktoś dał i święty spokój, bo nie masz ochoty na pogaduszki. Zakładasz pelerynę i Cię nie ma.

    Odpowiadam na pytanie nr: 3
    Odpowiedź: Bardzo lubię gdy książka ma ładną okładkę, a przy okazji też ładny grzbiet. Jednak jeśli okładka jest paskudna, a ja marzę, żeby przeczytać dany tytuł nie waham się i go kupuję, a potem czytam. Wygląd wizualny jest ważną częścią lektury, ale zdecydowanie nie najważniejszą i nie uzależniam zakupu od tej części. I nigdy nie kupiłabym książki tylko i wyłącznie ze względu na okładkę, treść musiałaby być choć w najmniejszym stopniu ciekawa. Najładniejsze okładki? W Polsce są to zdecydowanie "Dotyk Julii" i reszta, seria "Szeptem" od Fitzpatrick, "Rywalki" od Kiery Cass, "Musimy coż zmienić" Sandy Hall, "Coś do stracenia" Cory Carmack i pozostałe części oraz "Piękna katastrofa" Jamie McGuire. Z zagranicznych natomiast moje serce skradły "Let the sky fall" & "Let the storm break" Shannon Messenger :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Obserwuję jako Bookowa Dama
    bookowa.al@wp.pl


    Pytanie 4: Jak mogłabym zachęcić przyjaciółkę do przeczytania mojej ulubionej książki? Streściłabym jej w kilku słowach "Pierwszy grób po prawej" i pozostałe z cyklu o Charley Davidson, nie zapominając o użyciu takich słów, jak: seksowny, zabawna, pełna akcji, i jeszcze raz seksowny. I powiedziałabym: "Tak, to też odnosi się do faceta, który swoją drogą jest twoim ideałem". Jeśli dalej by to nie poskutkowało, musiałabym użyć drastyczniejszych środków. Nękałabym ją telefonami i smsami z cytatami, namawiając i podrzucając książkę, gdzie się tylko da - do torebki, samochodu, na biurko, nawet do łazienki, jesli zajdzie taka potrzeba. Gdyby jednak i to nie podziałało, wrzucałabym zdjęcia ksiązki na facebooka i inne portale, spamowałabym niemiłosiernie jej pocztę i pisałam listy z pogróżkami. Ostatecznie obraziłabym się, ignorowała ją, aż w końcu musiałaby pęknąć i przeczytać. Trochę to brutalne, ale ją ciężko namówić do książek, więc i amunicje trzeba zastosować z wyższej półki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli to ważne to autorem jest Darynda Jones :) Gorąco polecam!

      Usuń

Jeśli odwiedzasz mojego bloga to pozostaw po sobie ślad w postaci komentarza. Będzie mi z tego powodu ogromnie miło i postaram się na niego odpowiedzieć.

Reklama