Autor: Dee Shulman
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 432
Data wydania: listopad 2012
Ocena: 7/10
Opis: Eva, ponadprzeciętnie uzdolniona szesnastolatka, i Sethos dziewiętnastoletni gladiator, który został przeniesiony do współczesności, wspólnie pracują nad rozwikłaniem zagadki dotyczącej śmiertelnego wirusa. Do powieści Dee Shulman najlepiej pasuje określenie romans s-f. Intrygująca i świetnie napisana książka jest kierowana do nastoletnich dziewcząt i wywołuje silne skojarzenia ze „Zmierzchem” Stephenie Meyer. O autorce: Dee Shulman ukończyła anglistykę na uniwersytecie w Yorku i rozpoczęła studia na wydziale ilustracji w Akademii Sztuk Pięknych Harrow. Napisała i/lub zilustrowała około pięćdziesięciu książek, ale Gorączka jest jej pierwszą książką dla nastolatków. Jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że mieszka w miasteczku uniwersyteckim w centrum Londynu razem z 760 przedstawicielami tej grupy wiekowej.
Nie wiem za bardzo, co myśleć o tej książce. Koleżanka dosłownie wcisnęła mi ją do ręki ze słowami przeczytaj, bo fajna. Niestety szczerze mówiąc nie przypadła mi zbytnio do gustu, ale też nie była jakimś rozczarowaniem. Po prostu, to raczej jedna z tych książek, które nie zapadają w pamięć, ponieważ są takie przeciętne. I w tym momencie pisząc tą recenzję jakiś czas po przeczytaniu książki muszę przyznać, że niewiele z niej pamiętam, coś tam ogólnie co było i tyle.
To może zacznę od plusów. Sam pomysł wydał mi się ciekawy, a dokładając do tego motyw podróży w czasie mogło z tego wyjść coś świetnego. Ogólnie ja bardzo lubię książki o podróżach w czasie, jak i książki, które zahaczają o tematykę naukową. Pierwszoosobowa narracja, którą ostatnimi czasy bardzo polubiłam robi swoje, a do tego jest prowadzona przez dwóch głównych bohaterów, co dużo bardziej wzbogaca fabułę. Jest jeszcze elitarna szkoła, która w pewnym stopniu też jest bardzo intrygująca i z chęcią zobaczyłabym (i przeczytała) więcej książek, których akcja jest związana z jakąś elitarną szkołą z internatem.
Mniej więcej tutaj kończą się pozytywy, a zaczynają negatywy. Obawiam się, iż ich może być znacznie więcej. Po pierwsze niby na początku każdego rozdziału pojawia się informacja o czasie i miejscu akcji, ale to nie zmienia faktu, że wraz wydarzenia nie są ułożone na tyle chronologicznie na ile mogłyby być, poza tym nie zawsze miejsce akcji pozostaje to samo przez cały rozdział i tutaj pojawia się pytanie, jaki w takim wypadku jest sens umieszczania tej daty i miejsca. Jak dla mnie to tylko rozprasza i trochę wprowadza w błąd.
Poza tym świat przedstawiony jest mało wykreowany, że po prostu aż szkoda. Zastanawiając się nad tym głębiej, niby jakieś tam informacje o świecie przedstawionym są wplecione tu i tam w fabułę, ale to i tak pozostawia wiele do życzenia. Dodatkowo w późniejszych stadiach książki wprowadzane są nowe elementy do tego świata i pozostawione bez komentarza, wierząc, iż czytelnik przyjmie wszystko jak leci z marszu. Ja rozumiem, że sam bohater nic o tym nie wie, ale można było jakoś to czytelnikowi wytłumaczyć i przybliżyć.
Dziewczyna, o której wiemy mniej więcej tyle, co o świecie przedstawionym, to Eva, główna bohaterka. Jeśli chodzi o Evę to brakuje mi również rozwinięcia wątku, że chłopcy na nią lecą, jak i później innych zawiłości fabuły, które dotyczą tej postaci. Natomiast Seth jest trochę lepiej przedstawiony i na to akurat narzekać nie będę. Przez te braki wykreowane przez autorkę postacie wydają mi się odrobinę wręcz kartonowe, nie ma się z nimi jak utożsamić czy polubić.
Są książki, które potrafią "zaczarować" czytelnika swoją fabułą, bohaterami bądź światem przedstawionym. Niestety jak dla mnie ta do nich nie należy. Jest po prostu zbyt przeciętna.












