28.04.2013

Stosik #3 Stack #3



Dawno już nie było żadnego stosu książkowego, z ostatniego przeczytałam wszystkie książki, a recenzja "Istot chaosu" się piszę :). Tak, więc nie przedłużając dłużej, przedstawiam książki, których recenzje pojawią się w bliższej bądź dalszej przyszłości na blogu:



Od góry:
  • "Bramy raju" - Melissa De La Cruz - ostatnia część serii, którą czytałam. Z tego powodu polowałam na nią w bibliotece.
  • "Wilczy pakt" - Melissa De La Cruz - spinoff serii o Błękitnokrwistych. Na początku chciałam ją przeczytać, po czym zmieniłam zdanie, gdyż dowiedziałam się, że to dopiero początek tej serii. Póki, co nie chcę rozpoczynać czytania akurat tej serii, ponieważ jest kilka książek, które dużo bardziej chce przeczytać.
  • "Behemot" - Scott Westerfield - Jest to 2 część trylogii. Wybrałam tą serię ze względu na autora. Dawno temu czytałam jego inne książki i byłam nimi oczarowana, dlatego chciałam sprawdzić czy ta historia wciągnie mnie równie mocno.
  • "Goliat" - Scott Westerfield- Jest to 3 część trylogii. Powód ten sam co powyżej :).
  • "Wybrani" -
  • Maximum Ride. Eksperyment Anioł" - James Patterson - Na zapowiedź tej książki trafiłam przypadkiem w internecie i bardzo mnie ona zaintrygowała. Kiedy zobaczyłam tą książkę w bibliotece postanowiłam, że muszę ją przeczytać.
Na zdjęciu brakuje kilku książek, które albo zostały pożyczone przed zrobieniem zdjęcia, albo zostały oddane do biblioteki. Są to:
  •  "Zapomniane" - Cat Patrick - Wybrałam tą pozycję ze względu na grubość, a raczej cienkość. Będzie się idealnie nadawała, jako przerywnik między tomami jednej serii.
  • "Lewiatan" - Scott Westerfield - Pierwsza część trylogii, recenzja niebawem na blogu.
  • "Księga Wszystkich Dusz. Tom 4. Powrót" - Deborah Harkness - Recenzja również w najbliższym czasie na blogu.
Wszystkie książki z tego stosu są wypożyczone z biblioteki i jeśli się uda będzie to ostatni w pełni bibliotekowy stosik :)



It was a long time since last stack and I have read all books from the previous one and review of  "Beautiful Chaos" is being written. So I decided to show you some books that you will be seeing in the future on my blog. Not to prolong here they are:

From the top:
  • "The Gates of Paradise" - Melissa De La Cruz - It is the last book in the series so I had to read it.
  • "Wolf Pact" - Melissa De La Cruz - At first I wanted to read it then I thought that I really don't want to start reading particularly this series because there are book I want to read more.
  • "Behemoth" - Scott Westerfield - Second book in the trilogy. I picked this out because I really enjoyed previous books from this author. So I wanted to see if these ones are as addictive as the previous.
  • "Goliath" - Scott Westerfield -Third book in the trilogy. The same reason as higher.
  • "Night School" -
On the picture there are missing books that I borrowed before taking the picture or I have read and already returned to my library:
  •  "Forgotten" -  Cat Patrick -I choose this book because of its thinness. It will be a perfect interlude between books from one series.
  • "Leviathan" - Scott Westerfield -First book in the trilogy. Review should be soon on the blog.
  • "Shadow of Night" - Deborah Harkness - In Poland this book was split into 2 separate books and I mean here the second part of it. Review should be soon on the blog.


All books from this stack are from library and if everything goes right it will be last stack of books just from library :)

23.04.2013

Recezja: "Bogini oceanu" - P.C Cast Review: "Goddess of the Sea" - P.C Cast

Na początku chciałabym przeprosić za brak mojej obecności na blogu w postaci notek. Chciałam napisać tą recenzję już jakiś czas temu niestety szkoła jak i obowiązki poza szkolne nie pozwoliły mi na znalezienie czasu na to. Po części jest to też wina pogody, przez kila dni było tak ładnie, że aż szkoda mi było spędzić ten czas w domu :)

At the beginning I would like to apologise for my absence on the blog. I wanted to write this review some time ago but school as well as my extracurricular responsibilities wouldn't let me do it. Partially it is also the weather fault, it was so beautiful and warm for last couple of days that it would be a shame if I had spent them at home :)



Tytuł: Bogini Oceanu
Autor: P.C Cast
Wydawnictwo:
Książnica
Liczba stron: 408
Data wydania: czerwiec 2011
Ocena: 8/10


Opis: Ulegnij pokusie i rozsmakuj się w świecie pełnym zmysłowości i magii. Pierwsza powieść z cyklu "Wezwanie bogini" autorki bestsellerowej serii "Dom Nocy" P.C.Cast
W dniu dwudziestych piątych urodzin Christine Canady wypowiada zaklęcie z nadzieją, że odmieni ono jej bezbarwne życie singielki. Nie spodziewa się jednak, że magiczne słowa w tak niezwykły sposób odmienią rzeczywistość.
Kiedy jej samolot rozbija się na oceanie, życie Christine zmienia się na zawsze. Po odzyskaniu przytomności oszołomiona odkrywa, że znajduje się w legendarnym miejscu i czasie, w którym rządzi magia, a jej ciało przybrało postać mitycznej syreny Undine. W wodach czai się jednak niebezpieczeństwo. Litując się nad nią bogini Gaja, zamienia Christine ponownie w kobietę, by mogła poszukać schronienia na lądzie. Kiedy na ratunek przybywa przystojny wybawiciel, zamiast cieszyć się ze spełnionego marzenia, Christine tęskni za oceanem i seksownym trytonem, który skradł jej serce...


Książkę chciałam przeczytać ze względu na to, że chciałam trochę odpocząć od typowych romansów paranormalnych dla młodzieży. Wybór padł akurat na tą pozycję zupełnie przez przypadek.

 Nie jestem osobą, którą byle książka, film poruszy, wywoła emocje. Wyobraźcie sobie jak byłam zaskoczona, iż ta niepozorna lektura, trafiając do mnie przez przypadek, poruszyła wachlarz emocji od śmiechu przez zdziwienie po płacz. Nie wiem czy to zasługa bohaterki, z którą nota bene się utożsamiłam, inteligentnie napisanej fabuły czy też przesłania, które książka zawiera. 

Główna postać, to kobieta o silnej osobowości, żadna idealna panna, które czasami możemy spotkać w opowiadaniach, wadach i kompleksach jak każda z nas. Urzekła mnie ona swoją osobowością jak również siłą i oddaniem. 

Fabuła jest błyskotliwa, mało przewidywalna. Przyznaje pojawiały się momenty, kiedy myślałam: O zaraz się stanie to albo tamto, na szczęście takie myśli pojawiały się bardzo rzadko. Tempo akcji, jak dla mnie, było na tyle szybkie by nie nudzić, równocześnie na tyle stonowane, aby czytelnik mógł się we wszystkim połapać bez żadnego problemu. 

Minusem jest przeskok epokowy, przez który można się pogubić w tym, co się dzieje. Szczęśliwie nie sprawia to aż takich trudności w czytaniu. Po mimo, iż utożsamiałam się z bohaterką, czasami, jej zachowanie bardzo mnie irytowało. Zwłaszcza, gdy zaczynała być łatwowierna bądź wyciągała pochopne wnioski, wiadomo każdy popełnia błędy. Miałam w pewnym momencie wrażenie, że wszystko było bardzo pogmatwane, co minęło w miarę szybko i mogłam powrócić do czytania bez przeszkód. 

Jak już wcześniej wspomniałam  książka, przynajmniej w mojej opinii, posiada ukryte przesłanie. Mianowicie, opowiada ona o poszukiwaniu magii w sobie oraz, jakkolwiek niedorzecznie to brzmi, o tym, iż można to odnieść do świata rzeczywistego. Każda kobieta ma w sobie coś, co czyni ją wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną. Jedyną trudnością w odnalezieniu tego czegoś może być brak wiary, że to prawda. I tutaj z pomocą przychodzi nam bohaterka, która pomimo początkowego zwątpienia zaczyna wierzyć, a co się dzieje później, o tym musicie już sam przeczytać. Jak by na to nie patrzeć jest to bardzo ponad czasowa mądrość, która może nam w jakiś sposób pomoże.

Podsumowując, książka jest interesująca i umiarkowanie wciągająca. Na pewno podnosi na duchu, jak również sprawia, iż nasza samoocena i samopoczucie się poprawia. Muszę przyznać, mimo wszystko jest to lektura bardziej dla kobiet niż mężczyzn. Z tego powodu polecam ją wszystkim kobietom, które chcą przeczytać zaczarowaną historię o tym jak uwierzyć w siebie. 



Title: Goddess of the Sea
Author: P.C Cast
Publisher:
Piatkus Books
Pages: 416
Publication date: july 2011
Grade: 8/10
 


Synopsis: Home alone on the night of her twenty-fifth birthday, US Air Force sergeant Christine Canady yearns for something to cure her loneliness. After drinking too much champagne, she recites a divine invocation to revive her humdrum life. But how is she to know the spell actually works? When her plane crashes into the ocean, CC's life changes forever. She awakens, bewildered, to find herself in a legendary time and place ruled by magic - and in the body of the mythical mermaid Undine. But danger lurks in the water, ready to swallow CC whole. Taking pity on her, the goddess Gaea turns CC into a damsel so that she might seek shelter on land. When a dashing knight comes to CC's rescue, instead of falling for this dream-come-true, she aches for the sea and the darkly sexy merman who's stolen her heart...


I wanted to read this book to change my regular reading habit. It was an accidential pick. 

I'm not a person that is moved by any film or book. Now imagine how surprised I was when this book brought about couple of different emotions from laughter via astonishment to tears and sadness. I have no idea what made me so emotional, maybe the main character I identified with, cleverly written plot or the wisdom it carries within.

The main heroine is a woman with strong personality, no ideal girl we may sometimes find in books. She has some imperfections as everybody does. She has captivated me with her personality as well as strength and devotion.

The plot is brilliant and unpredictable. I admit there were some moments I knew what will happen next, but those were just a few. The pace of the events was perfect not too fast and not too slow, so it won't make you sleepy or confused.

There were some drawbacks. One of them is a jump between eras; it complicates everything, but not for long and you are able to figure it all out in no time. Although I really liked and even identified with the character, she irritated me a lot. There was a time I had an impression that everything was so complicated, but then I figured it all out.

As I mentioned before this book, at least in my opinion, has a hidden message within. It talks about searching for the magic inside you and, however absurdly this sounds, how to apply this to real world. Every woman has this "something" that makes her unique, special, and outstanding. The only thing standing between you and this discovery is lack of faith in this being the truth. With help comes the main character, which despite innitial doubt starts to believe. What happens next? You will have to read to find it yourself. However you will approach this subject it is a timeless wisdom. 

To sum up, the book is interesting and addictive. For sure it makes your day, uplifts your frame of mind as well as your self-esteem. I have to admit it's more a women’s book rather than men’s. Because of this I would like to recommend this book to all women that want to read an enchanted story about how to believe in themselves.



15.04.2013

HIGH FIVE #1 Książki, które czekają na mojej półce


HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku, z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.

Dołączyć możecie tutaj.


 Niby nie chciałam pisać tego typu postów na blogu i skupić się stricte na recenzjach, ale po namyśle doszłam do wniosku, że jest to idealny sposób, aby moi czytelnicy dowiedzieli się o mnie więcej. Z tego powodu od tej pory raz na jakiś czas będę starała się zamieszczać HIGH FIVE ranking :) Mam nadzieję, że takie wpisy przypadną wam do gustu. Z chęcią przeczytam, co o ty sądzicie.

P.S. Kolejność książek w tym rankingu jest przypadkowa, ponieważ to co wam tutaj pokaże to tylko część książek, które czekają na przeczytanie :)





1. "Kobiety Dyktatorów" - Diane Ducret

Tą książkę dostałam w prezencie na urodziny, (co było prawie rok temu) od tamtego czasu chciałam ją przeczytać, ale jakoś nie było ku temu okazji. Nie jest to gatunek, który zazwyczaj czytam, ale uważam, iż trafi on w moje gusta. Niestety póki, co obiecałam sobie, że wyjdę na 0 z moimi książkami wypożyczonymi z biblioteki, a dopiero później zabiorę się za jakiekolwiek pozycje z osobistej kolekcji.















2. "Dotyk Julii" - Tahereh Mafi
Ta pozycja również czeka już prawie rok na to, abym ją przeczytała. Pamiętam jak bardzo w tamte wakacje chciałam ją przeczytać. Tak bardzo, że jak tylko była dostępna w przedsprzedaży w empiku od razu ją zamówiłam, po czym grzecznie odłożyłam na półkę z racji czytania innej lektury. Niby w wakacje miałam czas na wyjazdach, ale nie chciałam jej brać na żadne, bo jeszcze by się coś stało. I takim trafem nadal czeka na swoją kolej. Jest to jedna z pierwszych książek, po które sięgnę jak zacznę czytać moje zbiory. 












3. "Saga Księżycowa. Cinder" - Marissa Meyer
Ta książka trafiła w moje ręce podczas zakupów w empiku. Kupiłam ją w promocji 1+1. Ta lektura intrygowała mnie od jakiegoś czasu, okładką jak również zapowiedziami, gdy tylko nadarzyła się okazja po prostu musiałam ją mieć u siebie na półce. Niemniej jednak książka czeka na swoją kolej i pewnie jeszcze trochę poczeka, co prawda często ręce mnie świerzbią, aby zostawić to, co czytam i po nią sięgnąć no, ale obietnica to obietnica.










4. "Finale" - Becca Fitzpatrick

Tą pozycję zakupiłam w związku z spotkaniem autorskim, na które się wybrałam. Gdyby nie to, że chciałam dostać autograf autorki, to prawdopodobnie poczekałabym aż książka znajdzie się w mojej bibliotece. Taki a ni inny rozwój wypadków spowodował, iż stoi na półce i czeka żeby ją przeczytać.












5. "Każda magia jest dobra" - Kim Harrison

To jest książka, która gości na mojej półce najdłużej, a nadal nie została przeczytana. Niech was to nie dziwi za bardzo jest to 3 część serii, ja nawet 1 części nie ruszyłam jeszcze, więc ten oto egzemplarz jeszcze sobie poczeka trochę na swoją kolej. Mam tylko nadzieję, że nie będzie to kolejne półtora roku :)









A jak u was z czytaniem własnych książek? Czytacie wszystko na bieżąco czy tak jak ja jesteście do tyłu z czytaniem własnych zbiorów?

13.04.2013

Soundtrack Blogerów

Akcja została zapoczątkowana przez blogera o nicku Ray Garraty z bloga Czasem widziane, gdzie znajdziecie więcej informacji na temat tej inicjatywy. Chciałabym zachęcić wszystkich w miarę możliwości do wzięcia w niej udziału. 

Aby bardziej przybliżyć tą idee zacytuję pomysłodawcę:

O co chodzi?

Każdy z nas jest inny. Za każdym blogerem czy blogerką kryje się inna osoba. Czasem jest to ktoś mniej anonimowy, czasem bardziej. Niektórzy czytelnicy mają bliższy kontakt z blogerem, inni mniejszy. Niektórzy blogerzy wychodzą bliżej czytelników, inni wolą blogować bez interakcji. Ale każdy z nas, blogerów, ma swoje życie, ma własny świat - jaki by on nie był. 



Dlatego też każdy z blogerów słucha innej muzyki. Może hip hopu, może disco polo, może klasycznej, a może death metalu. To jest ich muzyka i element ich świata. A także coś, co dla nich jest wyjątkowe. 

Dlatego chcę stworzyć Soundtrack Blogerów



Co trzeba zrobić?

Masz jakiś ulubiony kawałek, ulubioną piosenkę, którą słuchasz non stop i uważasz ją za "swoją"? Uważasz, że ten kawałek się nadaje by powiedzieć: on jest MÓJ, on jest O MNIE? Napisz o tym i pomóż stworzyć Soundtrack Blogerów!
***********************************************************************************

 Miałam straszny problem, żeby wybrać 1 piosenkę, która mogłaby zostać soundtackiem mojego życia. Jednak po dłuższych przemyśleniach zdecydowałam się na jedną, która ostatnimi czasy jest słuchana przeze mnie prawie codziennie. Jest to:


Imagine Dragons - Radioactive




Dlaczego akurat ona?

Po pierwsze bardzo mi się podoba i po prostu uwielbiam jej słuchać. Jest to jedna z niewielu piosenek, które nigdy mi się nie znudzą, nawet słuchane po kilkadziesiąt razy dziennie, a do tego mogę przy niej czytać i nie będzie mnie rozpraszać. Poza tym jest idealna na poprawę nastroju jak również perfekcyjnie nadaje się do jazdy na rowerze czy innych zajęć rekreacyjnych. Na dokładkę jest to muzyka z filmu, na którego premierę w moim mieście obecnie wyczekuje z niecierpliwością - "Intruza".

10.04.2013

Wrażenia #1 Spotkanie lubelskich blogerów


Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Edith
W dniu 6 kwietnia 2013 (sobota) odbyło się spotkanie lubelskich blogerów. Na miejsce spotkania została wybrana kawiarnio-księgarnia Między Słowami w Lublinie. Jest to bardzo klimatyczna kafejka, która idealnie wpasowała się w klimat spotkania. Organizatorką tego wydarzenia była Edyta z bloga KULTURALNIE, która jakiegoś czasu wyszukiwała blogerów i blogerki z lublina i okolic, utworzyła grupę, po czym jeszcze zajęła się sprawami organizacyjnymi całego przedsięwzięcia. Osób, które zadeklarowało, iż będzie uczestniczyć w spotkaniu było 13, a nie pojawiły się tylko 2 dziewczyny. W sumie było nas 11 dziewczyn prawie każda w innym wieku.

Z racji tego, iż pochodzę i mieszkam w Puławach, po dłuższym namyśle, zdecydowałam się, aby wziąć udział i samodzielnie doświadczyć jak to wszystko wygląda. Jeśli mam być w pełni szczera obawiałam się tego jak to wszystko będzie wyglądać i w ogóle. Jak by na to nie patrzeć miałam spotkać ponad 10 nowych osób, których wcześniej nie znałam i było to dla mnie przerażające. Miłym zaskoczeniem były prezenty, w postaci książek, które zasponsorowały wydawnictwa: Erica, Zwierciadło i Novae Res.


Góra od lewej: Weronika, Ania, Ania, Edyta,
Gabriela, Amanda i Kasiek
Rząd na dole: Ania, Agnieszka, ja i Aneta

Na szczęście moje obawy rozwiały się, gdy tylko rozpoczęłyśmy konwersację, początkowy strach i niezdecydowanie czy odezwać się czy nie całkowicie zniknęło i nie miałam problemu z udziałem w dyskusjach. A były one na różne tematy od książek
tradycyjnych/ebooków/audiobooków przez nasze ulubione książki, ekranizacje książek, prowadzenie bloga, pasje i czas na ich spełnianie po pisanie recenzji bez czytania książki recenzowanej. Atmosfera spotkania była bardzo przyjemna i nawet nie zauważyłam, kiedy minęły prawie 3 godziny. Mam nadzieję, że to nie było/będzie nasze jedyne spotkanie, ponieważ jestem niezmiernie zadowolona, że zdecydowałam się przyjść i poznać tyle nowych osobowości.

W spotkaniu wzięły udział oprócz mnie: Cassiel, Aneta, Aithusa, Kasiek, Agna

07.04.2013

Recenzja: "Zbuntowany książe" - Celine Kiernan Review: "The Rebel Prince" - Celine Kiernan

Tytuł: Zbuntowany książe
Autor: Celine Kiernan
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 424
Data wydania: luty 2012
Ocena: 8/10


Opis: Lata wojen i rozłąki odcisnęły na królewskich synach mocne piętno. Alberon nie wierzy w dyplomację i jest zdecydowany bronić królestwa siłą. Z dumą prezentuje plany swej tajnej broni - Krwawej Maszyny. Razi obawia się jednak, że Maszyna zniszczy wszystko, co w czasie swego panowania osiągnął ich ojciec. Pomimo kontrowersyjnych sojuszy Alberona Wynter staje po jego stronie, nawet kiedy wyczekiwanymi w obozie sprzymierzeńcami okazują się Wilkołaki...

 
Ta książka to ostatnia część trylogii Moorehawke. Wiecie, co się mówi na temat ostatnich części serii, zazwyczaj są to najciekawsze lektury. Mogę się z tym stwierdzeniem, jeśli chodzi o tą książkę, tylko częściowo zgodzić. Nie mówię, że książka nie podobała mi się tylko jestem pod wrażeniem, że poprzednia część była bardziej interesująca oraz zawierała więcej ciekawych wydarzeń. Z tego powodu oceniłam ją o 0.5 niżej.

 
Kiedyś spotkałam się z książką, a dokładniej z ostatnią częścią serii, na którą autor nie miał pomysłu i czytając ją miałam wrażenie, iż została napisana tylko po to, aby jakoś zakończyć to, co było wcześniej. Na szczęście nie miałam takiego problemu z tą lekturą. Wciągająca, inteligentnie napisana fabuła nie odbiega poziomem od poprzednich części. Chodzi mi tu zwłaszcza o język, prostotę przekazu jak również o kreacje bohaterów.

 
Najbardziej z całego tekstu zaskoczyło mnie zakończenie. Nigdy nie pomyślałabym, że autorka postanowi w taki sposób zamknąć całą trylogię. Przed samym końcem akcja po prostu gnała w zawrotnym tempie, aby niespodziewanie urwać się w pewnym momencie.  Dodatkowo nie jest to jedyne zaskakujące wydarzenie, co jak dla mnie jest dużym plusem. 

Wszystko jest logicznie połączone w całość. Poza tym prawie wszystkie wątki, rozpoczęte w tej jak i poprzednich częściach, są rozwinięte i zakończone. Jedynym odstępstwem jest zagadnienie rozpoczęte w epilogu, a szkoda, bo zapowiadało się ciekawie. Niestety czytelnik będzie musiał sam dopowiedzieć sobie, co mogło być dalej. 

 
Z czystym sercem mogę stwierdzić, że książka podołała moim oczekiwaniom, które muszę przyznać były dość wygórowane. Przyjemnie się ją czytało i miałam problem, aby się oderwać od lektury. Chciałabym polecić tę pozycję po pierwsze osobom, które czytały poprzednie tomy, ale to chyba jest dość oczywiste :D. Po drugie czytelnikom poszukującym ciekawej lektury na granicy paranormalu, romansu oraz powieści młodzieżowej. 

Title: The Rebel Prince
Author: Celine Kiernan
Publisher:
Orbit

Pages: 464
Publication date: october 2010
Grade: 8/10
 




Synopsis: Wynter is at last reunited with the exiled Prince Alberon, as he plots insurgency from his forest encampment. But she is losing faith with her companions, as they attempt to drive Alberon's plans in different directions. Caught between Razi's complex diplomacy, Alberon's desire for martial strength and Christopher's fierce personal loyalty, Wynter finds herself torn. Can she combine these philosophies, and find a way to heal the rift between king and heir? Or will each side destroy the other, causing Wynter to lose everything she holds dear? She fears the answers lie veiled in conflict and loss.

This book is the last tome in the Moorehawke trilogy. You know what they say about the last book in the series. It is supposed to be the most interesting to read. I can agree with this statement but only partially when it comes to this book. I don't say I didn't enjoy reading it, but I was under the impression that the previous one was much more enjoyable as well as it contained more interesting occurrences. Due to this it is rated 0.5 less.

Some time ago I came across a book, it was the last volume of the series, that the author didn't have any idea how to write it. While reading I had an impression that it was written just to somehow end the series. Luckily I didn't have such problem with this book. Addictive, intelligently written plot doesn't differ in the standard from the previous. Here I mean language, simplicity as well as characters.

The most startling was the very end of the book. I would never think that the author will chose to end the story like this. Just before the end action starts to float very fast just to snap at one moment. Moreover it isn't the one and only surprising event, which is a very big plus for me. Everything is logically connected. Furthermore almost all threads have an ending in this book. An exception is one thread started in the epilogue, that’s a shame; it seemed to be very interesting. But I guess that the reader is supposed to come up with an idea of his/her own, how to end it. 

To be completely honest the book met my expectations, even if they were very high. Reading this book was a pleasure and I had a problem to put it aside. I would like to recommend this lecture firstly, to people that have read previous parts of the trilogy, but it is an obvious recommendation isn't it? Secondly, to readers looking for a book from the borderland of paranormal, romance and teenager novel.

Reklama